Re: Studniówki. (MM)
: 11 sty 2015, o 22:22
Myślę, że to jak wygląda studniówka to zależy od szkoły i ogarnięcia nauczycieli którzy to organizują, ale i tak bym skrytykował pare rzeczy jesli chodzi o sama impreze.
Po pierwsze koszta. U mnie płaci się za studniówkę 250zł od maturzysty każdego, ale jeśli idziesz z osobą towarzyszącą to za tą osobę dodatkowo 140zł. Czyli impreza dosyć droga, nie mówie już nawet o kupnie garnitura i butów, bo w przypadku faceta to starcza na kilka innych okazji, ale dziewczyny muszą kupić sobie sukienke która zaloza pare razy moze I co, placisz za taka impreze po to zeby zjesc sobie tam obiad i potanczyc? To jest stanowczo za duzo i totalny bezsens. Jeszcze ci zabronią alkoholu pić.
I tutaj po drugie czyli alkohol. Moim zdaniem nie powinno być odgórnej zgody na picie, bo młodzież pewnie by zaraz pokazywala kto jest najwiekszym kozakiem i ile umie wypić, a potem polowa sali by była zarzygana. Ale nauczyciele powinni przymykać na to oko, bo wiekszosc osob jest jednak pełnoletnia i jest to ich świadomy wybór, a takiej chołoty co sie nie umie zachować to są jednostki, i najwyzej by sie wypraszało kogoś kto przesadzil.
Po trzecie, osoby towarzyszące. Jak kto woli. Napewno nie powinno być zakazu z tego względu ze kilka osób przyjdzie sama i zeby im przykro nie było. Tak samo jak nauczyciele każą rodzicom pilnować studniówki. Totalna paranoja. Potem sie musisz patrzec przez ramie czy mama patrzy jak pijesz albo bajerujesz kolezanki Nauczycieli w kazdej szkole jest tylu, ze jakby ich zebrac do kupy to by nie musieli fatygowac rodzicow.
Impreza pewnie fajna (czeka mnie w lutym), ale obyłbym sie bez. Wystarczy półmetek. Studniowka to zbyt duzy wydatek (drozsza niz wesele), chociaz lubie sobie potanczyc, ale mozna isc zawsze na dyskoteke. Ja bym sie zadowolil jakims ogniskiem klasowym na 100 dni przed matura. Powspominac 3 lata nauki, rozne wycieczki szkolne i tez by uszło
Po pierwsze koszta. U mnie płaci się za studniówkę 250zł od maturzysty każdego, ale jeśli idziesz z osobą towarzyszącą to za tą osobę dodatkowo 140zł. Czyli impreza dosyć droga, nie mówie już nawet o kupnie garnitura i butów, bo w przypadku faceta to starcza na kilka innych okazji, ale dziewczyny muszą kupić sobie sukienke która zaloza pare razy moze I co, placisz za taka impreze po to zeby zjesc sobie tam obiad i potanczyc? To jest stanowczo za duzo i totalny bezsens. Jeszcze ci zabronią alkoholu pić.
I tutaj po drugie czyli alkohol. Moim zdaniem nie powinno być odgórnej zgody na picie, bo młodzież pewnie by zaraz pokazywala kto jest najwiekszym kozakiem i ile umie wypić, a potem polowa sali by była zarzygana. Ale nauczyciele powinni przymykać na to oko, bo wiekszosc osob jest jednak pełnoletnia i jest to ich świadomy wybór, a takiej chołoty co sie nie umie zachować to są jednostki, i najwyzej by sie wypraszało kogoś kto przesadzil.
Po trzecie, osoby towarzyszące. Jak kto woli. Napewno nie powinno być zakazu z tego względu ze kilka osób przyjdzie sama i zeby im przykro nie było. Tak samo jak nauczyciele każą rodzicom pilnować studniówki. Totalna paranoja. Potem sie musisz patrzec przez ramie czy mama patrzy jak pijesz albo bajerujesz kolezanki Nauczycieli w kazdej szkole jest tylu, ze jakby ich zebrac do kupy to by nie musieli fatygowac rodzicow.
Impreza pewnie fajna (czeka mnie w lutym), ale obyłbym sie bez. Wystarczy półmetek. Studniowka to zbyt duzy wydatek (drozsza niz wesele), chociaz lubie sobie potanczyc, ale mozna isc zawsze na dyskoteke. Ja bym sie zadowolil jakims ogniskiem klasowym na 100 dni przed matura. Powspominac 3 lata nauki, rozne wycieczki szkolne i tez by uszło