Dylematy
: 17 lip 2015, o 10:23
Witam!
Wybaczcie, jeśli podobny temat już był
W tym roku po raz pierwszy zdawałam maturę. Rozszerzona biologia i chemia poszły mi fatalnie. Liczyłam na 60/70% według wstępnych odpowiedzi. Jednak okazało się, że grubo się przeliczyłam. Wyniki oscylowały wokół 40%. Od pewnego czasu rozmyślam co robić dalej. Przeglądam różne wątki i widzę, że zdania są podzielone. Moim niespełnionym marzeniem jest kierunek lekarski, ale jednocześnie interesuję mnie dietetyka. Do większych miast typu Wrocław czy Poznań nie miałam szans. Teraz czekam na wyniki ze Szczecina i Łodzi. Tutaj pojawia się problem. Czy ktoś z Was zna lub sam tego dokonał, chodzi mi o poprawę matury z 40 do 90% z obu przedmiotów? Czy można pogodzić studia na nieco lżejszym kierunku z jednoczesną nauką do poprawy matury? Błędem jaki popełniłam to olanie arkuszy maturalnych. Nie przerobiłam praktycznie żadnego, licząc, że sama wiedza książkowa mi wystarczy. Jak myślicie, lepiej pozostać w domu, czy wyjechać do innego miasta na studia(dietetyka) i próbować poprawić maturę w przyszłym roku?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Wybaczcie, jeśli podobny temat już był
W tym roku po raz pierwszy zdawałam maturę. Rozszerzona biologia i chemia poszły mi fatalnie. Liczyłam na 60/70% według wstępnych odpowiedzi. Jednak okazało się, że grubo się przeliczyłam. Wyniki oscylowały wokół 40%. Od pewnego czasu rozmyślam co robić dalej. Przeglądam różne wątki i widzę, że zdania są podzielone. Moim niespełnionym marzeniem jest kierunek lekarski, ale jednocześnie interesuję mnie dietetyka. Do większych miast typu Wrocław czy Poznań nie miałam szans. Teraz czekam na wyniki ze Szczecina i Łodzi. Tutaj pojawia się problem. Czy ktoś z Was zna lub sam tego dokonał, chodzi mi o poprawę matury z 40 do 90% z obu przedmiotów? Czy można pogodzić studia na nieco lżejszym kierunku z jednoczesną nauką do poprawy matury? Błędem jaki popełniłam to olanie arkuszy maturalnych. Nie przerobiłam praktycznie żadnego, licząc, że sama wiedza książkowa mi wystarczy. Jak myślicie, lepiej pozostać w domu, czy wyjechać do innego miasta na studia(dietetyka) i próbować poprawić maturę w przyszłym roku?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam