Jakie kierunki według was są beznadziejne...
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
jak najbardziej. po prostu nie chcesz być bibliotekarzem.
(i nie widziałeś starych książek, ale to tak na marginesie:) filmy na lekcjach miałam. ale człowieka nie zastapi maszynka)
(i nie widziałeś starych książek, ale to tak na marginesie:) filmy na lekcjach miałam. ale człowieka nie zastapi maszynka)
-
Teba
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to równieŻ potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz). Praca bibliotekarza to oczywiście nie tylko podawanie ksiąŻek, ale równieŻ szereg innych czynności i nie chodzi mi tylko o czynności typu sklejanie ksiąŻek, ale przede wszystkim doradztwo. Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje ksiąŻki, potrafi polecić ksiąŻkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecieŻ nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką ksiąŻkę chcemy wypoŻyczyć. MoŻe pragniemy przeczytać coś lekkiego do poduszki, moŻe szukamyczegoś przygodowego, z fantastyki itd", albo szukamy pozycji gdzie dobrze wyjaśniona jest kwestia izomerii konformacyjnej alkanów lub, w katalogach nie ma takich rzeczy, wtedy przydaje się bibliotekarz.
A jeszcze co do słów alcesa, hmmm. pewnie gdy troszkę dorośniesz to zrozumiesz, Że komputery NIGDY nie zastąpią ludzi, naczytałeś się zbyt wiele ksiąŻek z literatury sf.
A jeszcze co do słów alcesa, hmmm. pewnie gdy troszkę dorośniesz to zrozumiesz, Że komputery NIGDY nie zastąpią ludzi, naczytałeś się zbyt wiele ksiąŻek z literatury sf.
-
Gość
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
Teba pisze:Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to równieŻ potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz). Praca bibliotekarza to oczywiście nie tylko podawanie ksiąŻek, ale równieŻ szereg innych czynności i nie chodzi mi tylko o czynności typu sklejanie ksiąŻek, ale przede wszystkim doradztwo. Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje ksiąŻki, potrafi polecić ksiąŻkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecieŻ nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką ksiąŻkę chcemy wypoŻyczyć. MoŻe pragniemy przeczytać coś lekkiego do poduszki, moŻe szukamyczegoś przygodowego, z fantastyki itd", albo szukamy pozycji gdzie dobrze wyjaśniona jest kwestia izomerii konformacyjnej alkanów lub, w katalogach nie ma takich rzeczy, wtedy przydaje się bibliotekarz.
A jeszcze co do słów alcesa, hmmm. pewnie gdy troszkę dorośniesz to zrozumiesz, Że komputery NIGDY nie zastąpią ludzi, naczytałeś się zbyt wiele ksiąŻek z literatury sf.
jestem na biochemie i zaden bibliotekarz nie byl mi nigdy w stanie polecic ksiazki np z izomerii konformacyjnej alkanów. na ogol im dziwniejsza czegos nazwa tym dziwniej patrza. i ja nie mowie ze komputery w 100% zastapia czlowieka ale w duzywm stopniu napewno
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
to byl moj post
a i tam miala byc ze nie byl w stanie polecic dobrej! ksiazki z izomerami a nei ksiazki
a i tam miala byc ze nie byl w stanie polecic dobrej! ksiazki z izomerami a nei ksiazki
- MiRACiDiUM
- Posty: 892
- Rejestracja: 20 wrz 2005, o 02:00
bibliotekarze
No tak. ale trudno wymagać od bibliotekarzy, żeby byli obeznani we wszystkich naukach, to niewykonalne żeby wiedzieli wszystko o chemii, biologii, medycynie, fizyce itd i znali wszystkie tytuły ksiązek naukowych. wiec nie dziwie się, że robią czasem smieszne miny
-
bagatha
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
ale i tak nalezy ich podziwiac, raczej nie zdaza sie, zeby bibliotekarz powiedzial:nie wiem o jakim autorzy mowisz .
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
no, zazwyczaj znają się na książkach, na których my się nie znamy a too! było do tego postu, ze komp nie zastapi czlowieka (bo komp własnie zrobił mi kuku i nie pokazał postów)
- przyrodnik
- Posty: 551
- Rejestracja: 14 lip 1997, o 02:00
Jakie kierunki według was są beznadziejne...
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w wirtualnych czy jak kto woli wkomputerowych bibliotekach potrzebny jest bibliotekarz. Można stworzyć bardzo dobrą bibliotekę wirtualną bez bibliotekarzy. Taki projekt realizuje Google (szkoda tylo że książki będą w języku angielskim i francuskim).Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to również potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz).
Oczywiście komputeryzacja bibliotek niesie ze sobą ryzoko awarii sprzętu. Wiesz kto opiekuje się biblioteką UJ w Krakowie? Pracownicy Oracle pracujący w innych krajach. W Karkowe zatrudnia się tylko dwóch informatyków. Gdy padła baza danych (z winy jagiellonki, bo nie mieli pieniedzy na zrobienie kopii zapasowaej danych), cała bibliotekastała - nie dało się wypożyczać, przyjmowąc książek.
Oracle, dysponuje serwisem24 godziny 7 dni na dobę". Dlaczego więc dotąd awaria nie została usunięta? Problem tkwi w. strefach czasowych. Kiedy pracujący nad rozwiązaniem problemu np. w Izraelu informatycy Oracle kończą dyżur, nad problemem zaczynają się głowić ich koledzy np. z Filipin. Wówczas informatycy Jagiellonki smacznie już śpią i o skutecznej wymianie danych i naprawiena odległość można tylko pomarzyć.
Bibliotekarz był potrzebny w czasach gdy nie było koputerowych katalogów, kodów kreskowych na książkach i innych udogodnień.
Teraz są takie biblioteki, w których ksiązki odbiera się jak w hurtowni. Ksiązki zamawia się zdalnie, przez stanowiska komputerowe lub przez Internet, tak jest np w bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego , czy w publicznej bibliotece w Rzeszowie. Wiec jaki sens zatrudniać trzech, czterech bibliotekarzy? Po to, żeby z ksiązki zeskanował kod kreskowy? Kobieta pracująca w TESCO na kasie może robić to samo bez przeszkolenia Warto 5 lat studiować ten kierunek? Można pracować w małej bibliotece - tam robiłbyć coś więcej, ale samorządy nie chcą utrzymywać bibliotek, bo to kosztowne. Zamyka się małe biblioteki.
Biblioteka w której trzeba pytać bibliotekarza o ksiązkę to raczej skansen i osobiście unikam takich miejsc (szkoda czasu na wertowanie katalogów, nie dziwi mnie też fakt zakłopotania bibliotekarza w przypadku książek specjalistycznych).
Polskie katalogi biblioteczne (wirtualne i te papierowe) rzeczywiście są troche bezsensowne. Zawsze trzeba pamiętać o formie zapytania. Cieżko w katalogu wyszukaćksiązkę do poduszki Anglojęzyczne katalogi pozwalają już wyszukiwać w ten sposób książki (można wpisać np frazębooks about flowers"). To jest raczej problem nakładów finansowych (zrobienie katalogu, który wyszukuje nie tylko po słowach kluczowych i tytulach i autorach sporo kosztuje, ale jest wykonalne - niebibliotecznym przykładem jest wyszukiwarka onetu, można wpisywać słowo w dowolnej formie i liczbie).Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje książki, potrafi polecić książkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecież nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką książkę chcemy wypożyczyć.
Akademickie biblioteki to zupełnie inna sprawa. Na wydziale chemi, bibliotekarz znajdzie nam ksiązkę o izomerach Na ujocie jest zabawnie - w jagielonce dostaje się kartę z kodem kreskowym, ale będąc studentem biologii nie można wypożyczyć na nią książek w swojej wydziałowej bibliotece. Na pierwszym roku mieliśmy dwa kursy chemii na wydziale chemii, ksiązki do tych przedmiotów były w wydziałowej ale chemicznej, tylko ze tam student dowiadywal się na dzień dobry, że studentom biologii nie wypożyczają książek chemicznych (studiujesz u nich i nie dostaniesz, ale studentom AGH w tej samej bibliotece wypozyczali) Ehhh i ta miła obsługa Przyjemniej czyta się ksiązki w EMPIKU (no i te nowości, które do bibliotek trafiaja często z opóźnieniem lub wcale)
Dobrym przykładem czegoś co można zrobić w polskich bibliotekach są księgarnie wysyłkowe. Na ich stronach książki są oceniane przez czytelników, sa recenzje, opinie. Opinia wielu osób jest często bardziej wartościowa niż zdanie bibliotekarza :] Jest też wiele stron internetowych, na których można poczytać o książkach, zanim je wypożyczymy. Można sobie wyobrazić taką bibliotekę. ale to pewnie za kilka, kilkanaście lat, bibliotekarze na razie nie stracą pracy
Wydaje mi się, że część kobiet jest nieufna wobec nowych, informatycznych rozwiązań i dlatego woli bardziej przyjaznego bibliotekarza(rke) (nie zabijcie mnie teraz na forum)
Jakie kierunki według was są beznadziejne.
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
hm. no ja myslę, ze to na odwrót- mężczyźni sąnapaleni na nowości.
Hm, jednak dalej obstaję przy zdaniu, ze bibliotekarze są potrzebni, zauważyłam, ze większość z Was mówi o bibliotekach uniwersyteckich, naukowych. A beletrystyki nie czytacie?
Hm, jednak dalej obstaję przy zdaniu, ze bibliotekarze są potrzebni, zauważyłam, ze większość z Was mówi o bibliotekach uniwersyteckich, naukowych. A beletrystyki nie czytacie?
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
Aha, i nie zapominajmy o dzieciach- bo w tym wieku powinno się juz korzystac z bibliotek. Często rodzice nie zachęcają do czytania i nie umieją polecic i przynieśc dziecku dobrej książki, a zazwyczaj bibliotekarze właśnie to umieją.
-
bagatha
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
hehehehehe
:509:
:509:
Ostatnio zmieniony 1 lis 2005, o 11:26 przez bagatha, łącznie zmieniany 1 raz.
-
MarkusFixen
Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...
to zalezy co rozumiemy pod haslem szowinizm, bo niektrzy chyba nie znaja pochodzenia i znaczenia tego slowa:]
dzieki Markus za sprostowanie, przyznaje sie do błędu i juz poprawiam. No coz.czlowiek uczy sie cale zycie
pozdrowienia bagatha
dzieki Markus za sprostowanie, przyznaje sie do błędu i juz poprawiam. No coz.czlowiek uczy sie cale zycie
pozdrowienia bagatha
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości