Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Porady i opinie o uczelniach kształcące w zakresie biologii. Punktacja przy rekrutacji. Pomoc w dostępie do materiałów do nauki biologii
Wiktoria
Posty: 27
Rejestracja: 5 wrz 2005, o 02:00

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Wiktoria »

jak najbardziej. po prostu nie chcesz być bibliotekarzem.

(i nie widziałeś starych książek, ale to tak na marginesie:) filmy na lekcjach miałam. ale człowieka nie zastapi maszynka)
Teba

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Teba »

Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to równieŻ potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz). Praca bibliotekarza to oczywiście nie tylko podawanie ksiąŻek, ale równieŻ szereg innych czynności i nie chodzi mi tylko o czynności typu sklejanie ksiąŻek, ale przede wszystkim doradztwo. Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje ksiąŻki, potrafi polecić ksiąŻkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecieŻ nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką ksiąŻkę chcemy wypoŻyczyć. MoŻe pragniemy przeczytać coś lekkiego do poduszki, moŻe szukamyczegoś przygodowego, z fantastyki itd", albo szukamy pozycji gdzie dobrze wyjaśniona jest kwestia izomerii konformacyjnej alkanów lub, w katalogach nie ma takich rzeczy, wtedy przydaje się bibliotekarz.
A jeszcze co do słów alcesa, hmmm. pewnie gdy troszkę dorośniesz to zrozumiesz, Że komputery NIGDY nie zastąpią ludzi, naczytałeś się zbyt wiele ksiąŻek z literatury sf.
Gość

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Gość »

Teba pisze:Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to równieŻ potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz). Praca bibliotekarza to oczywiście nie tylko podawanie ksiąŻek, ale równieŻ szereg innych czynności i nie chodzi mi tylko o czynności typu sklejanie ksiąŻek, ale przede wszystkim doradztwo. Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje ksiąŻki, potrafi polecić ksiąŻkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecieŻ nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką ksiąŻkę chcemy wypoŻyczyć. MoŻe pragniemy przeczytać coś lekkiego do poduszki, moŻe szukamyczegoś przygodowego, z fantastyki itd", albo szukamy pozycji gdzie dobrze wyjaśniona jest kwestia izomerii konformacyjnej alkanów lub, w katalogach nie ma takich rzeczy, wtedy przydaje się bibliotekarz.
A jeszcze co do słów alcesa, hmmm. pewnie gdy troszkę dorośniesz to zrozumiesz, Że komputery NIGDY nie zastąpią ludzi, naczytałeś się zbyt wiele ksiąŻek z literatury sf.

jestem na biochemie i zaden bibliotekarz nie byl mi nigdy w stanie polecic ksiazki np z izomerii konformacyjnej alkanów. na ogol im dziwniejsza czegos nazwa tym dziwniej patrza. i ja nie mowie ze komputery w 100% zastapia czlowieka ale w duzywm stopniu napewno
alces
Posty: 140
Rejestracja: 12 lip 2005, o 02:00

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: alces »

to byl moj post

a i tam miala byc ze nie byl w stanie polecic dobrej! ksiazki z izomerami a nei ksiazki
Awatar użytkownika
MiRACiDiUM
Posty: 892
Rejestracja: 20 wrz 2005, o 02:00

bibliotekarze

Post autor: MiRACiDiUM »

No tak. ale trudno wymagać od bibliotekarzy, żeby byli obeznani we wszystkich naukach, to niewykonalne żeby wiedzieli wszystko o chemii, biologii, medycynie, fizyce itd i znali wszystkie tytuły ksiązek naukowych. wiec nie dziwie się, że robią czasem smieszne miny
Wiktoria
Posty: 27
Rejestracja: 5 wrz 2005, o 02:00

Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Wiktoria »

o!
:564:
bagatha

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: bagatha »

ale i tak nalezy ich podziwiac, raczej nie zdaza sie, zeby bibliotekarz powiedzial:nie wiem o jakim autorzy mowisz .
Wiktoria
Posty: 27
Rejestracja: 5 wrz 2005, o 02:00

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Wiktoria »

no, zazwyczaj znają się na książkach, na których my się nie znamy a too! było do tego postu, ze komp nie zastapi czlowieka (bo komp własnie zrobił mi kuku i nie pokazał postów)
Awatar użytkownika
przyrodnik
Posty: 551
Rejestracja: 14 lip 1997, o 02:00

Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: przyrodnik »

Wiktorio, zgadzam się z Tobą. Człowieka nie zastąpi komputer. Bibliotekarz to również potrzebny zawód, poza tym nawet nad takimikomputerowymi bibliotekami ktoś musiałby sprawować kontrolę (bibliotekarz).
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w wirtualnych czy jak kto woli wkomputerowych bibliotekach potrzebny jest bibliotekarz. Można stworzyć bardzo dobrą bibliotekę wirtualną bez bibliotekarzy. Taki projekt realizuje Google (szkoda tylo że książki będą w języku angielskim i francuskim).

Oczywiście komputeryzacja bibliotek niesie ze sobą ryzoko awarii sprzętu. Wiesz kto opiekuje się biblioteką UJ w Krakowie? Pracownicy Oracle pracujący w innych krajach. W Karkowe zatrudnia się tylko dwóch informatyków. Gdy padła baza danych (z winy jagiellonki, bo nie mieli pieniedzy na zrobienie kopii zapasowaej danych), cała bibliotekastała - nie dało się wypożyczać, przyjmowąc książek.
Oracle, dysponuje serwisem24 godziny 7 dni na dobę". Dlaczego więc dotąd awaria nie została usunięta? Problem tkwi w. strefach czasowych. Kiedy pracujący nad rozwiązaniem problemu np. w Izraelu informatycy Oracle kończą dyżur, nad problemem zaczynają się głowić ich koledzy np. z Filipin. Wówczas informatycy Jagiellonki smacznie już śpią i o skutecznej wymianie danych i naprawiena odległość można tylko pomarzyć.



Bibliotekarz był potrzebny w czasach gdy nie było koputerowych katalogów, kodów kreskowych na książkach i innych udogodnień.

Teraz są takie biblioteki, w których ksiązki odbiera się jak w hurtowni. Ksiązki zamawia się zdalnie, przez stanowiska komputerowe lub przez Internet, tak jest np w bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego , czy w publicznej bibliotece w Rzeszowie. Wiec jaki sens zatrudniać trzech, czterech bibliotekarzy? Po to, żeby z ksiązki zeskanował kod kreskowy? Kobieta pracująca w TESCO na kasie może robić to samo bez przeszkolenia Warto 5 lat studiować ten kierunek? Można pracować w małej bibliotece - tam robiłbyć coś więcej, ale samorządy nie chcą utrzymywać bibliotek, bo to kosztowne. Zamyka się małe biblioteki.

Biblioteka w której trzeba pytać bibliotekarza o ksiązkę to raczej skansen i osobiście unikam takich miejsc (szkoda czasu na wertowanie katalogów, nie dziwi mnie też fakt zakłopotania bibliotekarza w przypadku książek specjalistycznych).
Najlepszy katalog komputerowy (a korzystałem z wielu) nie potrafi doradzić, a tylko wyszukuje tytuły związane z daną tematyką, dobry bibliotekarz zna swoje książki, potrafi polecić książkę zgodną z potrzebami klienta, zaproponować lepszą pozycję, zachęcić do przeczytania czegoś wartościowego, przecież nie zawsze idąc do biblioteki wiemy konkretnie jaką książkę chcemy wypożyczyć.
Polskie katalogi biblioteczne (wirtualne i te papierowe) rzeczywiście są troche bezsensowne. Zawsze trzeba pamiętać o formie zapytania. Cieżko w katalogu wyszukaćksiązkę do poduszki Anglojęzyczne katalogi pozwalają już wyszukiwać w ten sposób książki (można wpisać np frazębooks about flowers"). To jest raczej problem nakładów finansowych (zrobienie katalogu, który wyszukuje nie tylko po słowach kluczowych i tytulach i autorach sporo kosztuje, ale jest wykonalne - niebibliotecznym przykładem jest wyszukiwarka onetu, można wpisywać słowo w dowolnej formie i liczbie).

Akademickie biblioteki to zupełnie inna sprawa. Na wydziale chemi, bibliotekarz znajdzie nam ksiązkę o izomerach Na ujocie jest zabawnie - w jagielonce dostaje się kartę z kodem kreskowym, ale będąc studentem biologii nie można wypożyczyć na nią książek w swojej wydziałowej bibliotece. Na pierwszym roku mieliśmy dwa kursy chemii na wydziale chemii, ksiązki do tych przedmiotów były w wydziałowej ale chemicznej, tylko ze tam student dowiadywal się na dzień dobry, że studentom biologii nie wypożyczają książek chemicznych (studiujesz u nich i nie dostaniesz, ale studentom AGH w tej samej bibliotece wypozyczali) Ehhh i ta miła obsługa Przyjemniej czyta się ksiązki w EMPIKU (no i te nowości, które do bibliotek trafiaja często z opóźnieniem lub wcale)

Dobrym przykładem czegoś co można zrobić w polskich bibliotekach są księgarnie wysyłkowe. Na ich stronach książki są oceniane przez czytelników, sa recenzje, opinie. Opinia wielu osób jest często bardziej wartościowa niż zdanie bibliotekarza :] Jest też wiele stron internetowych, na których można poczytać o książkach, zanim je wypożyczymy. Można sobie wyobrazić taką bibliotekę. ale to pewnie za kilka, kilkanaście lat, bibliotekarze na razie nie stracą pracy

Wydaje mi się, że część kobiet jest nieufna wobec nowych, informatycznych rozwiązań i dlatego woli bardziej przyjaznego bibliotekarza(rke) (nie zabijcie mnie teraz na forum)
Jakie kierunki według was są beznadziejne.
Wiktoria
Posty: 27
Rejestracja: 5 wrz 2005, o 02:00

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Wiktoria »

hm. no ja myslę, ze to na odwrót- mężczyźni sąnapaleni na nowości.

Hm, jednak dalej obstaję przy zdaniu, ze bibliotekarze są potrzebni, zauważyłam, ze większość z Was mówi o bibliotekach uniwersyteckich, naukowych. A beletrystyki nie czytacie?
Wiktoria
Posty: 27
Rejestracja: 5 wrz 2005, o 02:00

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: Wiktoria »

Aha, i nie zapominajmy o dzieciach- bo w tym wieku powinno się juz korzystac z bibliotek. Często rodzice nie zachęcają do czytania i nie umieją polecic i przynieśc dziecku dobrej książki, a zazwyczaj bibliotekarze właśnie to umieją.
bagatha

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: bagatha »

hehehehehe

:509:
Ostatnio zmieniony 1 lis 2005, o 11:26 przez bagatha, łącznie zmieniany 1 raz.
MarkusFixen

Re: Jakie kierunki według was są beznadziejne...

Post autor: MarkusFixen »

to zalezy co rozumiemy pod haslem szowinizm, bo niektrzy chyba nie znaja pochodzenia i znaczenia tego slowa:]

dzieki Markus za sprostowanie, przyznaje sie do błędu i juz poprawiam. No coz.czlowiek uczy sie cale zycie
pozdrowienia bagatha
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości