U mnie w szkole o rozmnażaniu (bardziej dokładnie) rozmawialiśmy w 6 klasie (o ile mnie pamięć nie myli).Były rysunki-szczegółowe to trzeba przyznać.Jednakże za dużo lekcji nie bylo na ten temat poświęconych.Głównie rozmawialiśmy o plemnikach i komórkach jajowych aż w końcu o przebiegu całej ciąży.Traf chciał,że pani od biologii była w którymś tam miesiącu i mogliśmy zobaczyć zdjęcie maluszka.
Również w naszej szkole są zajęcia pod nazwą PDŻ.Są bardzo dobrym uzupelnieniem wiadomościo współżyciu,HIV,sposobach antykoncepcji itp.Ogolnie jest to przedmiot obowiązkowy,jednak nie ma do niego książek.
Jestem zadowolona z obecnych książek i nie widzę powodu zmieniania czegokolwiek w nich.
bocian czy kapusta, czyli kontrola podręczników
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości