Leśnictwo

Leśnictwo

Uroczystość sadzenia drzewa z okazji 90-lecia Lasów Państwowych

Lasy Państwowe mają już 90 lat. To prawie wiek historii licznych zmian; odbudowy kraju z ruin, wojny, trzech ustrojów politycznych, rewolucji technologicznych… Ten sam czas w życiu lasu to niewiele, czasami nawet mniej niż jedno pokolenie drzew…

Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe powołano w 1924 roku i od tego czasu tworzy zręby polskiego leśnictwa. Lasy Państwowe produkcję drewna łączą z potrzebami ekologicznymi i społecznymi, których całokształt realizuje się w zrównoważonej gospodarce leśnej, która jest podstawą funkcjonowania LP. Obecnie Lasy Państwowe to największa w Europie organizacja zarządzająca lasami publicznymi.

Jubileusz to święto wszystkich leśników, przyrodników, przyjaciół lasu, a także święto całego społeczeństwa, bo lasy to nasze wspólne dobro. Dlatego też zapraszamy do włączania się w obchody 90-lecia Lasów Państwowych i celebrowania z nami jubileuszu.

W dniu 29 kwietnia godz. 10:00 na terenie Kancelarii Sejmu, za budynkiem G. odbędzie się uroczystość sadzenia drzew z okazji 90-lecia Lasów Państwowych.

Drzewo zostanie posadzone wspólnie przez Marszałek Ewę Kopacz, Macieja Grabowskiego – ministra środowiska oraz Adama Wasiaka – dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

inf. prasowa LP

Leśnictwo

Dziko żyjący ryś z Estonii trafił do mazurskich lasów

Dziko żyjący ryś z Estonii trafił do mazurskich lasów. Wyposażony w obrożę z nadajnikiem, umożliwiającą śledzenie jego wędrówki dołączy do czterech pozostałych rysi, które do Polski sprowadziła organizacja ekologiczna WWF Polska.

 Nowego rysia wypuszczono w rejonie, w którym ostatnio zaobserwowało obecność samicy rysia, przewiezionej z Estonii w ubiegłym roku. "Rysie wciąż mają okres godowy, nazywany jak u kotów marcowaniem, stąd nasza decyzja o wytypowaniu miejsca wypuszczenia nowego rysia" – mówi Stefan Jakimiuk z WWF Polska, która prowadzi kampanię na rzecz ochrony populacji nizinnej tego gatunku.

 

Dotychczas do lasów mazurskich trafiło pięć rysi z Estonii. Część z nich podejmowała wędrówki, wychodząc poza obszar tego kompleksu leśnego. Natomiast samica, którą wypuszczono w ubiegłym roku pozostawała w obrębie Puszczy Piskiej. Sprowadzony samiec jest kolejnym zwierzęciem odłowionym w ramach metody „wild-to-wild” – dosłownie z natury do natury. Polega ona na przemieszczaniu dziko żyjących osobników. Sprowadzone przez WWF rysie pochodzą z Estonii, bo estońska populacja tego gatunku żyje w zbliżonych warunkach do tych, które panują w Polsce północno-wschodniej.

 

"Samiec jest w wieku 2-3 lat i waży ponad 17 kilogramów" – wyjaśnia Jakimiuk. "Został wyposażony w specjalną obrożę z nadajnikiem, która pozwoli śledzić jego wędrówki. Monitoring prowadzony w ten sposób pomaga zebrać wiele cennych danych" – mówi.

 

Jak informuje WWF Polska, mamy ostatnią szansę na ocalenie populacji nizinnej rysia w Polsce. Według zimowych tropień, przeprowadzonych w ubiegłym roku, liczebność rysiów nizinnych szacuje się na około 40 osobników. Ryś z nizin może zatem podzielić los niedźwiedzi brunatnych, które zniknęły z obszarów nizinnych Polski i przetrwały jedynie w rodzimej części Karpat.

 

"Dlatego od 2007 roku działamy na rzecz ochrony nizinnej populacji rysiów w Polsce. Planujemy jeszcze, do kwietnia przyszłego roku, odłowić w Estonii i wypuścić na Mazurach dwa kolejne rysie" – mówi Jakimiuk. Przypomina, że WWF prowadzi szereg innych działań, które mogą pomóc przetrwać rysiom. Należy do nich np. przygotowywanie poletek zgryzowych dla saren, ale też poprzez odtworzenie korytarzy migracyjnych rysi, którymi te zwierzęta mogłyby się przemieszczać między odizolowanymi od siebie rozległymi kompleksami leśnymi.

 

Oprócz metody „wild-to-wild”, WWF Polska wspiera wprowadzanie rysiów metodą dr Andrzeja Krzywińskiego, „born to be free”. Polega ona na umieszczeniu dorosłej samicy rysia, żyjącej w niewoli, w specjalnej wolierze zlokalizowanej w lesie. Małe rysie, które przychodzą w niej na świat mogą oswajać się z naturalnym otoczeniem, a po usamodzielnieniu się rozpoczynają życie w naturze.

 

Estońska populacja rysia liczy od 600 do 900 osobników. Wahania jego liczebności wynikają z dostępności pokarmu. Jeżeli w rezultacie ciężkiej i śnieżnej zimy spada liczba saren, to konsekwencją tego jest zmniejszenie liczebności rysiów. Ostatnie zimy w Estonii były śnieżne i ostre, stąd też mała liczebność sarny i bardzo wyraźny spadek liczebności rysiów, w tym samic prowadzących młode.

Leśnictwo

Lasy zajmują coraz więcej powierzchni naszego kraju

Lasy zajmują coraz więcej powierzchni naszego kraju. Od zakończenia II wojny światowej powierzchnia lasów zwiększyła się z 21 do prawie 30 proc. – podają Lasy Państwowe. Blisko 1,6 mld ludzi na świecie związanych jest z lasami i gospodarką leśną.

LP podkreślają, że Polska jest w europejskiej czołówce pod względem powierzchni lasów. Zajmują one 29,2 proc. terytorium kraju; rosną na obszarze 9,1 mln ha. Przeważająca ich część to lasy państwowe, które – jak przypomina przedsiębiorstwo – są dostępne dla wszystkich przez cały rok.

Jak informują Lasy na swojej stronie internetowej, wyniki badań wskazują, że 28 proc. Polaków w ogóle nie bywa w lesie, a 38 proc. jedynie sporadycznie. Zdaniem ponad połowy respondentów (53 proc.) lasów w Polsce ubywa. To nie jest jednak prawdą – wskazują leśnicy.

„Polskie lasy są zdrowe i piękne, wiele tracimy, nie odwiedzając ich, a są przecież na wyciągnięcie ręki. (…) Od 1995 do 2012 roku posadzono 33 tys. ha lasów” – podkreślił cytowany w komunikacie dyrektor Lasów Państwowych Adam Wasiak.

Na początku wiosny ruszy kampania edukacyjna „Lasy Państwowe. Zapraszamy”, która ma zwrócić uwagę na walory lasów. „Lasy to nasze wspólne dobro. Każdy może z nich nieodpłatnie korzystać przez cały rok, a leśnicy tak przygotowali polskie lasy do aktywnego i atrakcyjnego wypoczynku, aby każdy czuł się w nich komfortowo i bezpiecznie” – ocenił Wasiak. Do dyspozycji jest blisko tysiąc ścieżek przyrodniczo-edukacyjnych, a także 50 ośrodków edukacji leśnych.

Według wyliczeń ONZ, od lasów uzależniony jest byt 1,6 mld ludzi na świecie oraz istotna część gospodarki. Wartość rynku produktów leśnych przekracza 300 mld dolarów rocznie. Lasy zamieszkuje 80 proc. gatunków roślin i zwierząt. LP przypominają, że w Polsce w środowisku leśnym żyje 32 tys. gatunków flory i fauny, czyli 65 proc. wszystkich gatunków spotykanych w naszym kraju.

Lasy są również świetnym pochłaniaczem CO2. Polskie lasy mogą zmagazynować 900 mln ton węgla. Według badań przeprowadzonych przez LP, w Polsce dwutlenek węgla najlepiej pochłaniają lasy sosnowe. Średnia roczna ilość gazu przechwyconego z atmosfery przez drzewa wynosi 21,5 tony na każdy hektar. Lasy zatrzymują również wodę, przeciwdziałając stepowieniu gleby i poprawiając bezpieczeństwo przeciwpowodziowe.

Leśnictwo

Jaka ilość dzikiej zwierzyny żyje w podkarpackich lasach?

W lasach Podkarpacia żyje m.in. 270 żubrów, 170 niedźwiedzi, 500 wilków i 9,6 tys. bobrów – poinformował w środę rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek. Zaznaczył, że tutejsze lasy są ostoją dzikiej zwierzyny.

W regionie zakończyły się prace podsumowujące doroczną inwentaryzację dzikich zwierząt.

Ze spisu leśników wynika, że w lasach Podkarpacia bytuje m.in. 36,7 tys. saren, 10,2 tys. jeleni, 9,4 tys. dzików oraz 270 łosi, tych ostatnich w ciągu roku przybyło 70. Dość licznie występują też mniejsze drapieżniki: kuny – 5,4 tys., borsuki – 2,5 tys. i tchórze – 2,9 tys. Doliczono się także 20,4 tys. bażantów. Natomiast kuropatw żyje 8,9 tys. Szybko przybywa także bobrów. W 2004 r. było ich 2,1 tys., trzy lata temu 5,3 tys., w ubiegłym roku – 8,8 tys., a obecnie – 9,6 tys.

Marszałek powiedział, że „nigdzie poza Podkarpaciem nie występuje tak pełna gama wielkich drapieżników”, włącznie z niedźwiedziem, wilkiem i rysiem, a także największych roślinożerców, razem z żubrem, łosiem i jeleniem. „Lasy podkarpackie to jedna z najważniejszych krajowych ostoi dzikiej zwierzyny” – dodał.

Jego zdaniem „wysoka liczebność dzikiej zwierzyny świadczy o dobrym stanie naszych lasów”, ale jednocześnie oznacza wzrost kosztów upraw leśnych i rolnych. „Gromadzące się w duże chmary jelenie potrafią zniszczyć nawet zabezpieczone specjalnymi preparatami pędy sadzonek” – zauważył Marszałek.

W tym roku nadleśnictwa RDLP w Krośnie wydadzą prawie 3,5 mln zł na chemiczne i mechaniczne zabezpieczenie sadzonek przed zwierzyną. W roku ubiegłym na ten cel wydano ok. 4 mln zł. Do tego dochodzą koszty grodzenia części upraw leśnych. W 2013 r. – ogrodzono 585 ha za 2,6 mln zł, w tym roku planuje się ogrodzić 487 ha za 2,4 mln zł.

Leśnictwo

Na terenie Amazonii rośnie ok. 390 mld drzew, należących do ok. 16 tys. gatunków.

W Amazonii rośnie 16 tys. gatunków drzew, samych zaś drzew jest ok. 390 mld. Połowa z nich należy do zaledwie 227 gatunków – wynika z nowych analiz przedstawionych w „Science”.

Na terenie Amazonii, obejmującym Nizinę Amazonki i Wyżynę Gujańską, rośnie ok. 390 mld drzew, należących do ok. 16 tys. gatunków.

Połowa wszystkich drzew reprezentuje jedynie 227 gatunków czyli 1,4 proc. ogólnej ich liczby – twierdzą naukowcy. Okazuje się więc, że podstawą ekosystemów amazońskich, jednych z najbogatszych i najbardziej zróżnicowanych na Ziemi, jest bardzo niewielki zestaw gatunków. Gatunki te, stanowiące podstawę flory Amazonii, naukowcy określili jako „hiperdominanty”. Jak twierdzą, można je spotkać jedynie w ściśle określonych typach środowiska, np. na bagnach.

Jeszcze do niedawna dane nt. składu gatunkowego i sposobu rozmieszczenia różnych gatunków drzew w tej części świata były bardzo niekompletne. Jeśli już takowe istniały, dotyczyły wyłącznie Amazonii w ujęciu lokalnym lub regionalnym, ale nie jako całości. Tak naprawdę naukowcy nie wiedzieli nawet, jaki gatunek drzewa jest w Amazonii najbardziej powszechny. Teraz twierdzą, że to palma Euterpe precatoria. Wiele jest również orzesznicy brazylijskiej, kakaowca, kauczukowca itp.

„Najbardziej popularne gatunki drzew w Amazonii okazują się nie tylko liczne, ale też przestały być anonimowe. To informacja bardzo cenna dla przyszłych badań i kształtowania polityki ochrony” – podkreśla główny autor badania, Hans ter Steege z Naturalis Biodiversity Center w Leiden (Holandia).

Modelowanie matematyczne dostarczyło też informacji nt. gatunków najrzadszych. Zdaniem naukowców liczebność około sześciu tysięcy gatunków drzew w Amazonii nie przekracza tysiąca sztuk, co automatycznie kwalifikuje je jako kandydatów do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych IUCN (Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody). Jest jednak problem – zaznaczają autorzy tekstu w „Science”. Wspomniane gatunki są tak rzadkie, że w rzeczywistości naukowcy mogą się na nie nigdy nie natknąć.

Liczbę drzew i gatunków naukowcy wywiedli po ekstrapolacji danych z wielu wcześniejszych badań, prowadzonych przez ponad dekadę na 1170 różnych fragmentach lasu, rozrzuconych po Nizinie Amazonki.

Dane uzyskane w badaniu można wykorzystać dla lepszej ochrony puszczy Amazonii i w badaniach ocieplenia.

Leśnictwo

Co najmniej cztery watahy wilków żyją w lasach na pograniczu województw świętokrzyskiego i mazowieckiego

Co najmniej cztery watahy wilków żyją w lasach na pograniczu województw świętokrzyskiego i mazowieckiego, powiedział PAP prof. Roman Gula z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Według naukowców to najlepszy wynik od 60 lat.

Co najmniej cztery watahy wilków żyją w lasach na pograniczu województw świętokrzyskiego i mazowieckiego, powiedział we wtorek PAP prof. Roman Gula z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Według naukowców to najlepszy wynik od 60 lat.

„Jesteśmy świadkami powrotu zwierząt, które są naturalnym składnikiem ekosystemu. One były tu od zawsze i od zawsze były niestety tępione przez człowieka” – powiedział prof. Gula. Jego zdaniem z uwagi na niewielką gospodarkę hodowlaną na tych terenach, wilki nie powinny wyrządzać w tym miejscu jakiś ogromnych szkód. „Nie odnotowaliśmy takich przypadków w północnej części regionu” – powiedział.

Jak przypomniał w rozmowie z PAP prof. Gula, w latach pięćdziesiątych władze PRL uznały wilki za szkodniki. Wprowadzono program tępienia drapieżników.

Według raportu po raz ostatni w Puszczy Świętokrzyskiej zauważono wilki w 1953 roku. Później pojedyncze osobniki obserwowano w rejonach Końskich od lat 80-tych XX wieku.

„W ostatnią niedzielę udało się zaobserwować ślady czwartej na tym terenie watahy na pograniczu świętokrzyskiego i mazowieckiego, na północny wschód od Końskich” – powiedział Gula.

Badania populacji wilków w województwie świętokrzyskim prowadzone m.in. przez prof. Romana Gulę odbywają się w ramach akcji fundacji „Save”, zajmującej się ochroną dzikiej przyrody. Od jesieni ub. r. badaniami objęto także Puszczę Iłżecką oraz lasy w okolicach Stąporkowa.

Leśnictwo

Dzień dokarmiania zwierzyny leśnej

Mroźna i śnieżna zima to trudny okres dla dzikich zwierząt. Gruba warstwa śniegu i lód utrudniają zwierzętom dostęp do naturalnego pokarmu i wody. Dlatego leśnicy wspólnie z myśliwymi oraz wolontariuszami ze szkół i organizacji pozarządowych pomagają zwierzętom leśnym przetrwać zimę.
Do podstawowych czynności w lasach zimą należą: odśnieżanie dróg
leśnych i miejsc występowania naturalnego pokarmu (np. borówki
czernicy, wrzosu), ułatwienie dostępu do naturalnego wodopoju, ścinanie
drzew do spałowania (czyli ogryzania kory przez zwierzęta, np. jelenie,
daniele). Przed niedostatkiem wody chroni natomiast podanie soczystej
karmy – buraków, marchwi, ziemniaków, jabłek.

Dokarmianie ssaków

Dużą rolę w odżywianiu się zwierzyny i zapobieganiu chorobom odgrywają
składniki mineralne, zwłaszcza sól. Zapotrzebowanie na nią pokrywane
jest z żeru naturalnego, karmy oraz częściowo z lizawek. Lizawka to
drewniany słupek z kostką soli umieszczoną na szczycie. Sól – źródło
ważnych pierwiastków – rozpuszcza się pod wpływem wilgoci i spływa po
słupku. Zwierzęta chętnie ją zlizują.

Karma podawana jest w stałych punktach dokarmiania, jak paśniki,
buchtowiska itp. Wykładana jest też pod drzewami. Ponadto nisko na
krzewach zawiesza się siano łąkowe.

Właściwe dokarmianie zwierząt leśnych to prawdziwa sztuka. Z
dostarczaniem zwierzętom pokarmu nie można przesadzać. Najważniejsze
jest dokarmianie w warunkach ekstremalnych – zagrażających życiu
zwierząt. W łagodne zimy – powinny one radzić sobie same. Inne ważne
zasady dokarmiania zwierząt zimą to:

Zwierzęta leśne można dokarmiać tylko w porozumieniu z miejscowym
leśniczym lub przedstawicielem koła łowieckiego. Wskażą oni miejsca,
gdzie można wyłożyć karmę. Trzeba zwrócić uwagę również na rodzaj
dostarczanego pożywienia, ponieważ podanie niewłaściwej karmy może
spowodować u zwierząt choroby, osłabienie organizmu, a nawet śmierć.

Dokarmiać należy systematycznie, w stałych miejscach i tylko w czasie
surowej zimy. Nie należy podawać karmy przez cały rok, gdyż w
pozostałych sezonach – las i pola wyżywią dzikie zwierzęta.

Czy dokarmianie zwierzyny leśnej jest
konieczne?

Zdania są podzielone nawet wśród specjalistów – są zarówno zwolennicy
jak i przeciwnicy dokarmiania. Należy pamiętać, że wykładając karmę
pomagamy zwierzętom przetrwać najtrudniejszy okres, kiedy pokarm
naturalny jest trudno dostępny i jest go mniej. Karma dostarczana
zwierzynie jest tylko uzupełnieniem codziennej diety, nie zaś jej
podstawą.

Leśnicy wspólnie z młodzieżą szkolną i członkami stowarzyszeń pomagają
także ptakom. Karma dla ptaków powinna przypominać ich naturalny
pokarm. Ptaki, które najczęściej odwiedzają „ptasie stołówki” (wróble,
kosy, sikory) są dokarmiane np. drobną kaszą, słonecznikiem, pestkami
dyni, jabłkami, słoniną (koniecznie niesoloną).

Większe ptaki, np. kawki, gawrony, chętnie jedzą grube kasze i ziarna.
Podawana karma musi być świeża i czysta. Jej ilość jest różna w
zależności od warunków pogodowych. W czasie odwilży wykłada się mniej
karmy, podczas mrozów – więcej. Bardzo ważne jest pojenie ptaków zimą.

Anna Malinowska
Rzecznik Prasowy
Lasów Państwowych
Leśnictwo

110 Zjazd Polskiego Towarzystwa Leśnego odbędzie się na Podkarpaciu

W dniach 15-17 września w Polańczyku obradował będzie 110 Zjazd Polskiego Towarzystwa Leśnego, podczas którego odbędzie się sesja naukowa na temat „Leśnictwo Bieszczadów, wczoraj, dziś jutro”. Delegaci wezmą też w tradycyjnych wyjazdach zawodnych na terenie nadleśnictw: Bircza, Cisna, Komańcza, Lutowiska, Stuposiany. Liczna grupa leśników wybierze się też do Lwowa, który jest kolebką Towarzystwa.
W sesji referatowej przewidziano wystąpienia naukowców i leśników
praktyków na tematy związane z historią leśnictwa w Bieszczadach, 
ochroną przyrody oraz prowadzeniem zrównoważonej gospodarki leśnej na
obszarach cennych przyrodniczo. Wśród referujących będą m.in.: prof.
Zbigniew Głowaciński, prof. Andrzej Grzywacz, prof. Krystyna Przybylska
i Stanisław Zięba. Prezentacje tematyczne wygłoszą też osoby z naszego
regionu: Maciej Augustyn, Edward Balwierczak, Stanisław Kucharzyk,
Maria Marciniak, Marek Marecki, Edward Marszałek, Tomasz Winnicki i
Wojomir Wojciechowski. Teksty wystąpień, opublikowane w specjalnym
zeszycie, będą stanowić cenne źródło wiedzy o leśnictwie na obszarze
polskich Bieszczadów. 

– Ogólnopolski zjazd Towarzystwa gości na naszym terenie średnio raz na
dwadzieścia lat – zastrzega Edward Balwierczak, dyrektor RDLP w
Krośnie. – Ponieważ Bieszczady są magnesem przyciągającym wiele leśnych
osobistości, chcemy wykorzystać ten fakt do dobrej promocji regionu i
podkarpackiego leśnictwa.

Spotkanie będzie okazją do przypomnienia historii i tradycji
podkarpackiego leśnictwa, nie tylko podczas sesji naukowej, albowiem w
trakcie objazdów terenowych przewidywane są do zwiedzania na trasach
elementy kulturowe jak:  zamek w Krasiczynie, gdzie po wojnie
mieściło się Technikum Leśne, miejsca pamięci pomordowanych leśników.
Część uczestników weźmie udział przejeździe Bieszczadzką Kolejką Leśną
i otwarciu polsko-słowackiej ścieżki przyrodniczej Solinka-Udava.
Uczetsnicy wyjazdu do Lwowa odwiedzą groby założycieli Towarzystwa:
Henryka Strzeleckiego i Emila Hołówkiewicza. Udział w zjeździe
zapowiedziało ponad 250 osób z całego kraju.

Edward Marszałek
rzecznik RDLP w Krośnie

Z dziejów Polskiego Towarzystwa Leśnego
Już w 1877 roku Strzelecki podjął działania na rzecz utworzenia
legalnie działającej organizacji reprezentującej silne już wówczas
środowisko leśników i właścicieli lasów.  Dość szybko doprowadził
do zatwierdzenia statutu Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego przez
Namiestnictwo we Lwowie.  Po kilku latach starań organizacyjnych
29 maja 1882 roku odbyło się zebranie 15 członków założycieli, którzy
poszerzyli istniejący już komitet wykonawczy, rozpoczynając ożywioną
działalność  na wielu polach.  Dwa dni później rozesłano do
znaczniejszych leśników w całej Galicji statut wraz z zaproszeniem do
udziału w pracach Towarzystwa i prośbą o „zajęcie się zjednaniem
towarzystwu zwolenników i czynnych członków w miejscu swego pobytu”. W
ciągu dwóch miesięcy do GTL zapisało się 338 członków. Ich pierwsze
walne zgromadzenie odbyło się we Lwowie  3 września 1882 roku, zaś
jego uczestnicy zwiedzili również wówczas obywającą się w Przemyślu
wystawę rolniczo-przemysłową. Walne zgromadzenie wybrało też władze,
prezesem został hr. Roman Potocki, ordynat w Łańcucie, zaś Henryk
Strzelecki w uznaniu zasług został pierwszym honorowym członkiem
organizacji.  

Funkcje prezesów towarzystwa każdorazowo powierzano właścicielom
ziemskim upowszechniającym nowoczesne formy gospodarowania w lasach –
Roman Potocki pełnił ją aż do 1895 roku. Wśród członków GTL z tego
okresu znajdujemy setki nazwisk leśniczych i gajowych, ale również
takie osobistości jak:  Adam ks. Sapieha z Krasiczyna, Józef ks.
Sapieha z Oleszyc, hr. Janusz Tyszkiewicz z Kolbuszowej, Witołd ks.
Czartoryski z Pełkiń koło Sieniawy, hr. August Krasicki z Leska.
Noszenie blachy Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego stawało się wówczas
rzeczywistym powodem do dumy.
Działacze tej organizacji podejmowali szereg działań na rzecz poprawy
poziomu gospodarowania w lasach Galicji. To za ich sprawą dokonano
wielkiej akcji zalesienia lotnych pasków na wylesionych wówczas
obszarach obecnej Puszczy Sandomierskiej.  Żądano też wprowadzenia
rygorów w gospodarce leśnej, nagradzano dobre gospodarowanie, np. w
1898 roku dwaj włościanie, właściciele lasów w mieleckim,
otrzymali  nagrody za zalesianie lotnych wydm śródlądowych, które
końcem XIX wieku stanowiły spory problem na terenie
Podkarpacia.  

GTL podjęło ożywioną działalność wydawniczą, zwłaszcza jeśli chodzi o
podręczniki leśnictwa. Wznowiono też druk „Sylwana” – periodyku o
treściach leśnych, który ukazywał się w Warszawie od 1820 roku i został
zawieszony po powstaniu listopadowym.  Powołano też Fundację im.
Strzeleckiego, która udzielała stypendiów kształcącej się młodzieży i
finansowała wydawnictwa leśne.
Drugi zjazd GTL w 1884 roku obradował w Przemyślu  przy udziale
112 delegatów i leśników czeskich jako gości. Uczestnicy zwiedzili
wówczas lasy krasiczyńskie na zaproszenie księcia Adama Sapiehy,
powstańca styczniowego, wielkiego patrioty, który wówczas otrzymał
godność członka honorowego Towarzystwa. 

W 1890 roku doroczny zjazd Towarzystwa obradował w Rzeszowie, a jego
program obejmował również wycieczkę zawodową do lasów łańcuckich. Lasy
ordynacji były wzorowo zagospodarowane, zaś służba leśna zorganizowana
na wzór wojskowy stanowiła wówczas wzór do naśladowania dla innych. Na
jednej z archiwalnych fotografii widać obsadę ówczesnego leśnictwa
Zerwanka w Ordynacji Potockich. Zwraca uwagę fakt, że na obszarze,
którym zarządzają dziś dwie osoby, zatrudniano wówczas aż dziewięciu
mundurowych.

W tymże roku Towarzystwo urządziło stoisko na  wystawie w Wiedniu,
gdzie zostało uhonorowane srebrnym medalem  „w uznaniu zasług
około rozwoju literatury leśnej w języku polskim”.

W 2010 roku Polskie Towarzystwo Leśne, jako następca prawny GTL,
obchodzi 128. rocznicę swego istnienia.