prasa

prasa

Zaproszenia na lekcję patriotyzmu do Bykowiec

W dniu 10 września 2007 roku w Bykowcach k. Sanoka odbędzie się tradycyjna uroczystość patriotyczna „Żołnierzom Września 1939”. Jej organizatorami są: Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Bykowce „Moja Wieś” im. Stanisławy Tarnawieckiej, 21 Brygada Strzelców Podhalańskich im. gen. bryg. M. Boruty Spiechowicza i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie.

Uczestnicy uroczystości złożą wieńce i kwiaty pod pomnikiem żołnierzy
poległych w walce w dniu 10 września 1939 roku w Bykowcach. Wygłoszony zostanie
referat okolicznościowy w miejscu upamiętniającym walkę i śmierć por. Mariana
Zaremby i jego żołnierzy, z których jeden – Leon Urbaniak – również był
leśnikiem. Następnie w asyście kompanii honorowej podhalańczyków i orkiestry,
uczestnicy przejdą na cmentarz, gdzie odbędzie się apel poległych, prowadzony z
wojskowym ceremoniałem, oddana zostanie salwa honorowa i złożone wieńce oraz
kwiaty na grobach żołnierzy września.

Organizatorzy jak co roku zapraszają do udziału w niej młodzież szkolną,
harcerzy, mieszkańców Ziemi Sanockiej.

Dokładnie 68 lat temu – 10 września 1939 roku – w Bykowcach miała miejsce
głośna potyczka tylnej straży 6. Pułku Strzelców Podhalańskich z Sambora z
oddziałami niemieckimi. Plutonem karabinów maszynowych dowodził tu inżynier
leśnik, ppor. rez. Marian Zaremba. Podhalańczycy podjęli walkę z przeważającymi
siłami wroga, zadając mu spore straty. Porucznik Zaremba, widząc, że nie da się
obronić pozycji, rozkazał wycofać się pozostałym przy życiu żołnierzom. Sam
pozostał na stanowisku, prowadząc ogień z karabinu maszynowego. Po wyczerpaniu
się amunicji, ciężko ranny, został ujęty przez Niemców. Był bity i
przesłuchiwany a na końcu zastrzelony przez niemieckiego oficera. Ciała jego nie
pozwolono przez kilka dni pochować. Dopiero po wielu dniach zwłoki bohaterskiego
oficera spoczęły na miejscowym cmentarzu. Tam również ostatecznie pochowano
poległych wraz z nim 5 żołnierzy. Dla uczczenia ich pamięci w latach 70-tych
przy drodze w Bykowcach stanął kamienny pomnik przedstawiający poszarpaną flagę
narodową. Kilka lat temu odnowiono żołnierskie nagrobki. Płytę i krzyż na grobie
Mariana Zaremby ufundowali leśnicy z Nadleśnictwa Brzozów.

Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
 

prasa

Koniec energochłonnych żarówek

Przemysł oświetleniowy zobowiązał się, że będzie stopniowo eliminować z produkcji w UE najbardziej energochłonne żarówki – ogłosiła Komisji Europejska. Do 2015 roku mają być stopniowo wycofane z rynku europejskiego żarówki najmniej przyjazne środowisku. Spowoduje to redukcję o 60 proc. wywoływanej przez oświetlenie domowe emisji dwutlenku węgla (czyli o 23 mln ton rocznie), odpowiedzialnego na ocieplenie klimatu. Będzie to oznaczać redukcję zużycia energii o 63 tys. GWh i w konsekwencji oszczędności w wysokości 7 mld euro.

„Cieszę się z tego zobowiązania przemysłu oświetleniowego, które wpisuje się
w zaangażowanie podjęte na szczycie europejskim w marcu, by w UE nie stosować
oświetlenia marnującego energię” – powiedział komisarz ds. energii Andris
Piebalgs.

Inicjatywa przemysłu jest odpowiedzią na przyjęty przez KE w listopadzie 2006
roku plan w sprawie zwiększania wydajności energetycznej, który przewiduje
stosowania od początku przyszłego roku coraz ostrzejszych norm w produkcji
żarówek, używanych w oświetleniu na ulicach, biurach i domach.

KE przypomniała też we wtorek, że do 1 lipca wszystkie kraje zobowiązane są
przesłać do Brukseli narodowe plany w dziedzinie wydajności energetycznej na
ostatnim etapie konsumpcji oraz w usługach energetycznych. Każdy kraj
zobowiązany jest w swoim planie wykazać działania, które spowodują zmniejszenie
zużycia energii o 1 proc. rocznie w ciągu kolejny 9 lat.

Dodatkowo, na szczycie w marcu zdecydowano, że UE do 2020 roku o 20 proc.
zmniejszy zużycie energii. Jeśli ten cel zostanie osiągnięty, koszt bezpośredni
konsumpcji energii może zmaleć rocznie o 100 mld euro do 2020 roku, a do
atmosfery przedostawać się będzie rocznie 780 mln ton dwutlenku węgla mniej.

W marcu przywódcy zobowiązali też Komisję Europejską do szybkiego przedłożenia
konkretnych propozycji, które umożliwią przyjęcie do 2008 roku ostrzejszych
wymogów, dotyczących racjonalnego wykorzystania energii w oświetleniu biur i
ulic oraz do 2009 roku w odniesieniu do żarówek i innych form oświetlenia w
gospodarstwach domowych.

prasa

Chiny przedstawiają własny program walki z globalnym ociepleniem

Chiny przedstawiły w poniedziałek własny plan walki z globalnym ociepleniem – z zastrzeżeniem jednak, iż nie będzie on zakładać zgody na wprowadzenie konkretnych kwot ograniczenia emisji do atmosfery szkodliwych gazów.
Po Stanach Zjednoczonych Chiny są obecnie drugim największym światowym emitentem szkodliwych gazów – przede wszystkim CO2 – do atmosfery.

Przedstawiony w poniedziałek program zakłada podjęcie przez władze chińskie
serii działań w kierunku ograniczenia emisji – w tym takich jak ograniczenie
zużycia energii, akcje zalesiania oraz wprowadzanie tzw. zielonych technologii.
Program ten jednak w żadnym stopniu nie może być realizowany kosztem rozwoju
gospodarczego Chin.

Pekin powtórzył wcześniejsze argumenty, iż Chiny są krajem ubogim i rozwijającym
się – stąd „byłoby nieuczciwe narzucanie im jakichkolwiek kwot emisji gazów do
atmosfery, podobnych do uzgodnionych już przez bogate, rozwinięte kraje zgodnie
z protokołem z Kioto”.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Pekinie dyrektor chińskiej Narodowej
Komisji ds. Rozwoju i Reformy Ma Kai (czyt. Ma Khaj) oświadczył: „Wzięliśmy na
własne barki sprawy ochrony środowiska i walkę ze zmianami klimatu. Byłoby
jednak zarówno nieuczciwe jak i nie do przyjęcia dla nas narzucanie nam przed
czasem i zbyt pośpiesznie działań, jakich można wymagać wyłącznie od krajów
rozwiniętych”.

Ma Kai dodał też, że inicjatywa prezydenta USA George’a W. Busha w sprawie
emisji gazów cieplarnianych nie może w żaden sposób zastąpić działań,
podejmowanych już w tej sprawie przez ONZ – może tylko być ich uzupełnieniem.

Prezydent George W. Bush wezwał w ubiegły czwartek do rozpoczęcia nowych
międzynarodowych rozmów na temat ocieplania się klimatu, które do końca
przyszłego roku miałyby zaowocować zobowiązaniem do ograniczenia emisji gazów
cieplarnianych. Nie sprecyzował jednak jakiego. Komisja Europejska sceptycznie
odniosła się tej inicjatywy.

Na marcowym szczycie w Brukseli unijni przywódcy zobowiązali się do
20-procentowego ograniczenia emisji dwutlenku węgla do 2020 roku w porównaniu z
rokiem 1990. UE jest gotowa do redukcji nawet o 30 proc., ale pod warunkiem, że
na to samo zgodzą się USA, Indie czy Chiny.

USA, Chiny i Indie nie przyłączyły się do zawartego w 1997 r. układu w Kioto,
zobowiązującego sygnatariuszy, by zredukowały emisję do konkretnego poziomu.
Stroną układu jest Unia Europejska.

prasa

Łyse zbocza Beskidów

Kiedy minister środowiska Czesław Śleziak wyszedł za dom w swych rodzinnych Lalikach, oczom nie wierzył: zamiast ściany świerków zobaczył łyse zbocza Beskidów. To było kilka lat temu. Podobny szok staje się dziś udziałem odwiedzających zameczek prezydencki w Wiśle. Na okolicznych zboczach zamiast tęgich pni widać murszejące pniaki – pisze „Dziennik Zachodni”.

Przed stu laty kopalnie i huty potrzebowały sporych ilości drewna, więc w
Beskidach na zlecenie Habsburgów nasadzono świerki. Pięknie i szybko rosły,
miały doskonałe drewno i jeden feler, który wyszedł dopiero teraz: szkodzi im
zbyt wysoka temperatura. Tymczasem klimat gwałtownie się ocieplił. Swoje dołożył
też przemysł.

– Zakwasił tak dalece glebę, że u nas ma ona odczyn kwasowości ph 3, podczas gdy
cytryna ma ph 2,5 – mówi nadleśniczy Józef Worek z nadleśnictwa Ujsoły.

Dlatego Słowacy już regularnie golą swoje zbocza, podczas gdy Polacy nadal lasy
tylko „depilują”: wycinają martwe drzewa i wywożą z dala od zdrowych okazów.
Polscy leśnicy na razie realizują wariant optymistyczny, choć przeszli tu i
ówdzie do pesymistycznego. Wciąż walczą, by nie doszło do ostatniego,
katastroficznego wariantu wydarzeń. Góry bez lasów?! To się może spełnić –
ostrzega „DZ”.

prasa

Międzynarodowe seminarium w sprawie zmian klimatu

W dniach 26-27 kwietnia prof. Jan Szyszko minister środowiska wziął udział w międzynarodowym seminarium ekspertów poświęconym zmianom klimatu. Spotkanie zorganizowała Rada Pontyfikalna Sprawiedliwość i Pokój w Watykanie.

Seminarium zgromadziło specjalistów zajmujących się problematyką
środowiskową. Prezentacje przedstawiały efekty ekonomiczne i społeczne, jakie
wywołuje koncentracja węgla w atmosferze. Zwrócono również uwagę na wyzwania
stojące przed poszczególnymi podmiotami życia społecznego w zakresie
pozyskiwania i wykorzystywania energii.

Wypowiedź prof. J. Szyszko dotyczyła obowiązków krajów w zakresie zapewnienia
bezpieczeństwa ekologicznego. Do głównych zadań państw w tym kontekście należą
m. in. wspieranie badań naukowych, wspieranie współpracy zagranicznej, rozwój
edukacji i nauki.

Minister Jan Szyszko podkreślił także rolę Ramowej Konwencji Narodów
Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu oraz Protokołu z Kioto jako narzędzi
pomocnych w redukcji emisji gazów cieplarnianych i przeciwdziałaniu zmianom
klimatu. Jak zauważył minister zarówno Protokół z Kioto, jak i Ramowa Konwencja
są szansą na ekonomiczny rozwój krajów.
Prof. Jan Szyszko mówił również o relacji konwencji klimatycznej do konwencji o
ochronie bioróżnorodności. Zdaniem ministra kształtująca się zależność daje
realne narzędzie do łagodzenia zmian klimatu, przy jednoczesnym stymulowaniu
zrównoważonego rozwoju społeczeństw i regionów.

Sławomir Mazurek
Rzecznik Prasowy
Ministra Środowiska

prasa

Sejm znowelizował ustawę o systemie EMAS

Sejm znowelizował ustawę o krajowym systemie ekozarządzania i audytu EMAS. Unijny system jest skierowany do firm usługowych, które chcą ograniczyć negatywny wpływ prowadzonej działalności na środowisko. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 212 posłów, przeciw było 190. Celem nowelizacji jest m.in. doprowadzenie do tego, żeby działalność firm była zgodna z zasadami racjonalnego korzystania ze środowiska. Budowa systemu ekozarządzania i audytu jest wynikiem przeniesienia przepisów dyrektywy Unii Europejskiej do polskiego prawa.
Źródło: PAP

prasa

Ekologizm nową religią?

Ochrona środowiska przerodziła się w nowy totalitaryzm, który zastąpił komunizm – uważa prezydent Czech. W takich ostrych słowach Vaclav Klaus odpowiedział na ankietę amerykańskiego Kongresu dotyczącą wpływu człowieka na światowe ocieplenie.
Czeski przywódca napisał, że taki związek to mit. I zauważył, że „ekologizm” stał się nową religią. W debacie na temat klimatu nie jesteśmy świadkami konfrontacji poglądów na temat środowiska naturalnego, tylko zderzenia stanowisk w sprawie wolności jednostki – twierdzi Klaus. Jego zdaniem największym zagrożeniem dla wolności, demokracji, gospodarki rynkowej i dobrobytu na początku XXI wieku nie jest komunizm, tylko jego łagodniejsze pochodne.

Źródło: RMF FM

_______________________
Ekologizm, zespół idei, działań politycznych i społecznych, których istotą jest przeciwdziałanie zagrożeniom związanym z industrializacją oraz niszczeniu środowiska naturalnego człowieka. Źródło: Encyklopedia Wiem