Studia

Studia

Częściowa odpłatność za studia

Wprowadzenie zasady częściowej odpłatności za studia stacjonarne w uczelniach publicznych zakłada projekt Strategii rozwoju szkolnictwa wyższego: 2010-2020, zaprezentowany 2 grudnia na Uniwersytecie Warszawskim.
Projekt strategii został przygotowany przez rektorów polskich uczelni
zrzeszonych w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich,
Fundacji Rektorów Polskich oraz Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół
Polskich. Prezentacja strategii rozpoczęła się o godz. 12.

Dokument głosi, że zasadniczym problemem szkolnictwa wyższego w Polsce
jest niedostateczny poziom jego finansowania”. „W szczególności, zbyt
niskie nakłady na prowadzenie studiów w przeliczeniu na studenta (…)
uniemożliwiają podnoszenie jakości kształcenia” – czytamy w projekcie
strategii.

Według rektorów, rozwiązaniem tego problemu mogłoby być „wprowadzenie
zasady częściowej odpłatności za studia stacjonarne w uczelniach
publicznych (powszechnego czesnego), na poziomie ok. 1/4 średniego
kosztu kształcenia w tych uczelniach”. Wprowadzenie czesnego rektorzy
uzależniają od stworzenia „dostępu do pożyczek i kredytów studenckich z
elastycznym systemem odłożonej w czasie spłaty (…), tak aby obowiązek
płatności mógł być przenoszony ze studenta na absolwenta, który podjął
pracę”.

W dokumencie jest także zapis, z którego wynika, że uczelnie mogłyby
zwiększyć czesne powyżej 1/4 średniego kosztu kształcenia, w obszarach
kształcenia o dużej kosztochłonności lub atrakcyjności rynkowej”. Jak
poinformował PAP rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Bartosz Loba, „w ciągu roku studiów średnie koszty kształcenia na
uczelniach publicznych wynoszą ok. 10 tys. zł na jednego studenta”.

Według rektorów, proponowane rozwiązanie współodpłatności jest
analogiczne do brytyjskiego i mogłoby obowiązywać od 2015 r.
Podkreślają też, że wprowadzenie czesnego musi mieć charakter
wieloletniego procesu poddanego debacie publicznej z uwzględnieniem
stanowiska m.in. Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak powiedział PAP jego przewodniczący Bartłomiej Banaszak, „Parlament
studentów sceptycznie odnosi się do propozycji wprowadzenia odpłatności
za studia”. Jak zauważył, sceptycyzm wynika m.in. z tego, że
„dotychczasowe wprowadzanie systemu kredytów i pożyczek w Polsce idzie
jak po grudzie”. Banaszak dodał też, że jest za wcześnie, by w pełni
ocenić przygotowaną przez rektorów strategię.

Protest przeciwko propozycji rektorów zapowiedział też obywatelski
komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop płatnym studiom”, który od
października zbiera podpisy pod projektem ustawy potwierdzającej
bezpłatność nauki na studiach dziennych. Jak powiedział PAP pełnomocnik
komitetu Marcin Mastalerek, „wprowadzenie płatnych studiów nie uzdrowi
finansów uczelni, tylko uniemożliwi naukę studentom dojeżdżającym na
uczelnie i tym, którzy pochodzą z niezamożnych rodzin”.

PAP – Nauka w Polsce

Studia

Pięć lat Collegium Medicum UMK

Mija pięć lat od połączenia bydgoskiej Akademii Medycznej i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. To okazja do przypomnienia historii bydgoskiej uczelni i osiągnięć jednego z jej twórców – prof. Jana Domaniewskiego.
24 listopada 2004 r. weszła w życie ustawa o włączeniu Akademii
Medycznej im. Ludwika Rydygiera do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
przyjęta przez Sejm 8 października. Senaty obu Uczelni już w
październiku 2003 r. jednogłośnie przyjęły uchwały w sprawie
połączenia, a w sierpniu następnego roku rozpoczęły się prace
legislacyjne nad ustawą.

Wraz z wejściem w życie ustawy Akademia Medyczna im. Ludwika Rydygiera
stała się Collegium Medicum UMK, a jej rektor prorektorem Uniwersytetu
ds. Collegium. Uniwersytetowi przybyły trzy nowe Wydziały – miał ich
odtąd 14. Liczba prowadzonych wówczas kierunków wzrosła z 41 do 47
(dziś jest ich 70) . Ponad 4 tysiące studentów Akademii dołączyło do 37
tysięcy studentów UMK, a liczba pracowników Uniwersytetu zwiększyła się
o tysiąc (w tym o 530 nauczycieli akademickich). Bydgoski Szpital
Kliniczny im. dra A.Jurasza stał się Szpitalem Uniwersyteckim.

Pierwsze, bardzo uroczyste posiedzenie połączonych Senatów uczelni
odbyło się 30 listopada 2004 r. w Collegium Maximum z udziałem władz
miejskich i wojewódzkich. Warto przypomnieć, że już 23 listopada –
dzień przed formalnym połączeniem  – senatorowie Akademii
Medycznej wzięli udział w uroczystości wręczenia papieżowi Janowi
Pawłowi II doktoratu honoris causa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Uroczystości pięciolecia powstania Collegium połączone będą z dwoma
innymi jubileuszami.  W tym roku mija ćwierć wieku od powołania
bydgoskiej Akademii Medycznej (od 1989 r. noszącej imię Ludwika
Rydygiera). Był to efekt rozwoju szkolenia lekarzy i pielęgniarek,
które od lat 70-tych prowadziła w Bydgoszczy Akademia Medyczna w
Gdańsku (najpierw w Zespole Nauczania Klinicznego, a od 1975 r. w
filii). Swój jubileusz obchodzi także jeden z twórców i pierwszy rektor
Akademii, prof. Jan Domaniewski, który pół wieku temu objął
kierownictwo Zakładu Patomorfologii Szpitala im dra Antoniego Jurasza w
Bydgoszczy. Jest uważany za twórcę bydgoskiej szkoły patomorfologii
klinicznej, od początku był zaangażowany w kształcenie lekarzy w
Bydgoszczy, m.in. kierując filią gdańskiej Akademii. Funkcję rektora
Akademii Medycznej w Bydgoszczy pełnił przez cztery kadencje, ostatnią
w latach 1999-2002.

Uroczystości rocznicowe odbędą się 24 listopada o godz. 14.15 w auli
Biblioteki Medycznej w Bydgoszczy przy ul. M.Curie-Skłodowskiej
9.  Wcześniej na roboczym posiedzeniu zbierze się Senat UMK – po
raz pierwszy senatorowie Uniwersytetu będą obradować w Bydgoszczy.

Opr. Andrzej Romański  UMK

Studia

SGGW przystąpiła do programu: Wiem, co robię

SGGW przystąpiła do pilotażowego projektu Wiem, co robię!, skierowanego do młodzieży akademickiej, którego celem jest promocja bezpiecznych zachowań seksualnych oraz profilaktyka zakażeń HIV/AIDS i innych chorób przenoszonych drogą płciową.
Ruszył w Warszawie projekt „Wiem co robię!”. Jest to trzymiesięczny
program pilotażowy skierowany do młodzieży akademickiej. Projekt ma na
celu dotarcie z informacjami dotyczącymi problematyki i profilaktyki
HIV/AIDS oraz infekcji przenoszonych droga płciową do studentów
warszawskich uczelni wyższych. Pomysłodawcą kampanii jest Zjednoczenie
na Rzecz Żyjących z HIV/AIDS „Pozytywni w Tęczy”.

W ramach realizacji zadania uruchomiono pięć Punktów
Informacyjno-Konsultacyjnych w wybranych akademikach. W SGGW, w
akademikach Limba (kampus uczelniany) oraz Oaza (ul. Madalińskiego)
dyżury ekspertów odbywają się w godzinach 17.00 – 21.00.
Wykwalifikowani doradcy pracują także metodą partyworkingu w pięciu
popularnych klubach studenckich. Doradcy i doradczynie zawsze chętnie
udzielą fachowej i dyskretnej informacji lub porady w zakresie
profilaktyki HIV/AIDS, szacowania ryzyka zakażenia, chorób
przenoszonych droga płciową, czy bezpieczniejszych zachowań
seksualnych. Można również otrzymać od nich bezpłatnie ulotki
edukacyjno-profilaktyczne, materiały zmniejszające ryzyko zakażenia HIV
oraz drink testy wykrywające obecność GHB („pigułki gwałtu”) w napojach.

Organizatorzy zapraszają również do swojej siedziby przy ulicy Targowej
44 lok. 1/1A w czwartki w godzinach 17:00 – 20:00. Na miejscu można
skorzystać z księgozbioru gromadzonego w ramach „Pozytywnej
Biblioteki”, która jest doskonałą sposobnością do rozszerzenia wiedzy z
problematyki HIV/AIDS oraz porozmawiać z konsultantami lub
konsultantkami.

Raz w miesiącu organizowane są otwarte zajęcia warsztatowe dla
wszystkich, którzy chcą uzyskać więcej informacji z zakresu
profilaktyki HIV/ AIDS, STI, asertywności, testowania w kierunku HIV.
Zajęcia organizowane są zazwyczaj w weekendy.

Projekt „Wiem co robię!” jest współfinansowany ze środków Miasta
Stołecznego Warszawy.

dr inż. Krzysztof Szwejk
Rzecznik prasowy SGGW

 

Studia

Wydatki studenta: Łódź najtańsza, w stolicy najdrożej

Studiujące dziecko to dla rodzica powód do dumy, ale i znaczne uszczuplenie domowego budżetu. Nawet jeśli mowa o studiach dziennych na publicznej uczelni, lista wydatków jest długa. Bankier.pl oszacował miesięczne koszty utrzymania studentów z największych polskich miast. Nie jest zaskoczeniem, że studenci w Warszawie zapłacą za utrzymanie więcej niż ich koledzy z innych części Polski. O ile? Pod lupę, prócz stolicy, bierzemy Wrocław, Kraków, Poznań, Łódź i Gdańsk.
Podstawa to dach nad głową

Opłata za mieszkanie pochłania lwią część studenckiego budżetu. Koniec
roku akademickiego to dla studentów okres niepewności czy uda się
„zaklepać” miejsce w akademiku na kolejny rok. Pokój studencki to
najtańsza i najmniej angażująca siły forma poszukiwania lokum. Dla
osób, które nie załapały się już na miejsce w domu studenckim,
pozostaje szukanie mieszkania. Ceny za wynajem mieszkań w największych
miastach nie napawają optymizmem.

Zaczynając od przeanalizowania cen za miejsce w akademiku w
największych miastach w Polsce, najmniej po kieszeni dostaną żacy z
Łodzi. Średnio za miejsce w pokoju zapłacą 265 zł. Najdroższym miastem
okazuje się Wrocław. Analizując cenę średnią należy pamiętać o
zasadzie, że człowiek i pies mają średnio po trzy nogi. Trzeba więc
wziąć pod uwagę, że wyliczona tu średnia cena została obliczona dla
akademików należących do uniwersytetów i politechnik, a miejsce w
pokoju dotyczy tak pokojów jedno-, dwu-, jak i trzyosobowych. Dla
najbardziej dociekliwych czytelników zamieszczamy tabelę z cenami za
miejsce w akademiku z podziałem na uczelnie i ilość osób
zamieszkujących pokój.

 

Najwięcej za wynajem kawalerki zapłacimy w Warszawie, a najmniej w
Łodzi. W stolicy trzeba liczyć się z kwotą średnio 1 545 zł, we
Wrocławiu – 1 386 zł, ale już w Łodzi można wynająć kawalerkę za 758
zł. Sytuacja zmienia się dla mieszkań dwupokojowych. Podobnie w
przypadku kawalerek za mieszkanie dwupokojowe najwięcej zapłacimy w
stolicy, bo aż 2 248 zł, a najmniej w Łodzi – 1 228 zł. W przypadku
lokali dwupokojowych Gdańsk wyprzedził Wrocław i cenowo uplasował się
tuż za Warszawą z ceną 2 061 zł.

 

Cena wynajmu nie jest całą kwotą, jaką należy zapłacić właścicielowi.
Dochodzą do niej dodatkowe opłaty za zużycie prądu, wody, gazu,
ogrzewanie, jak również czynsz odprowadzany do spółdzielni czy firmy
zarządzającej. Dodatkowe opłaty zależą od kwestii „negocjacji” z
właścicielem. W zależności od ilości studentów mieszkających w lokalu
wielkość dopłat będzie inna. Można przyjąć, że w przypadku 4 osób
mieszkających w dwupokojowym mieszkaniu wysokość dodatkowych opłat to
100-150 zł na osobę.

Głodny student, to zły
student

…i zgodnie z tą zasadą, trudno na jedzeniu oszczędzać. Większość
żaków uzupełnia swoje zapasy podczas regularnych wyjazdów do domu,
nawet jednak to nie pomoże zupełnie wyeliminować wydatków na produkty
żywnościowe i chemię. Od czasu do czasu pojawi się również potrzeba
uzupełnienia garderoby czy biblioteczki. Ile to kosztuje?

„– Przenosząc się na studia do innego miasta, miałem już pewne
wyobrażenie o kosztach utrzymania. Miesięczne wydatki znajomych, którzy
studiowali tam wcześniej, zależą przede wszystkim od cen mieszkania,
ale na życie wszyscy z nich wydają podobne kwoty. Mnie na wyżywienie,
chemię itp. wystarcza kwota 400 zł”, mówi Kamil, student I roku
turystyki we Wrocławiu.

W podobne tony uderza Monika, studentka III roku filologii włoskiej w
Poznaniu: „– Na życie spokojnie wystarcza 500 zł. Owszem, nie
przekraczanie tej kwoty wymaga kontrolowania budżetu i odmówienia sobie
niektórych ponadprogramowych wydatków, ale za tę kwotę jestem w stanie
przyzwoicie przeżyć miesiąc w Poznaniu.”

Zawsze na czas

Studenci nie mieszkający w akademikach zlokalizowanych przy uczelni,
najmują zwykle lokale oddalone od centrum. Jeśli tak, do ich
miesięcznych wydatków doliczyć trzeba koszt zakupu biletu komunikacji
miejskiej. Zazwyczaj będzie to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, w
zależności od wariantu biletu. Najkorzystniejszym, bo najtańszym
wyborem, jest zakup biletu imiennego, który w stosunku do tego „na
okaziciela” pozwala zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych w skali
miesiąca (we Wrocławiu różnica wynosi 36 zł). Na potrzeby porównania,
pod uwagę wzięto ceny miesięcznych biletów umożliwiających swobodne
poruszanie się w granicach miasta, we wszystkie dni tygodnia. Oprócz
najpełniejszych, zestawiono również najtańsze opcje biletów okresowych,
oferowanych w poszczególnych miejscowościach.

 

Miesięczny bilet uprawniający do poruszania się komunikacją miejską
najtaniej nabędą studenci w Poznaniu – już za 13,50 zł. W innych
miastach akademickich najmniej kosztowną wersję biletu – na kilka linii
lub na trasę do kilku przystanków – nabędziemy za 20-30 zł. Jeśli
jednak student ma do pokonania sporą część miasta, powinien pomyśleć o
zaopatrzeniu się w pełny wariant biletu, a cena takiego jest już
znacznie wyższa i mieści się w przedziale 40-60 zł. W obu przypadkach,
za korzystanie z komunikacji miejskiej najwięcej zapłacimy w Warszawie.

Student bezpieczny

Pewna grupa studentów, niejako siłą przyzwyczajenia, nabywa z
początkiem roku akademickiego ubezpieczenie NNW. Innych jednak trudno
zmotywować do poniesienia dodatkowego wydatku gwarantującego poczucie
względnego bezpieczeństwa.

Ponieważ polisy  nie są uznawane przez studentów za produkty
pierwszej potrzeby, towarzystwa zachęcają do ubezpieczania się,
oferując dodatkowe korzyści. Popularne wśród młodzieży akademickiej
karty (Euro<26, ISIC czy Planeta Młodych) prócz tego, że
potwierdzają zawarcie umowy ubezpieczenia, stanowią też przepustkę do
rabatów w wielu punktach usługowych. Kilkuprocentowe zniżki w
kawiarniach, księgarniach, w szkołach językowych, siłowniach czy pubach
powodują, że młodzi patrzą na ubezpieczenie bardziej przychylnym okiem.

 

Ubezpieczyciele przygotowali wiele wariantów kart
zniżkowo-ubezpieczeniowych. W zależności od tego czy ochrona ma
dotyczyć również zagranicy, czy uprawiamy wyczynowo sport, wreszcie –
jaką górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela wybierzemy –
zapłacimy różną cenę. Zakładając jednak najtańsze warianty kart
zniżkowych, dotyczące najniższych sum ubezpieczenia, za studencką kartę
zapłacimy jednorazowo od 20 do 50 zł.

Przyjemności kosztują

Studenci zgodnym chórem przyznają, że nie samą uczelnią żyje człowiek.
Dla niektórych wydatki na rozrywkę stanowią wiodącą część miesięcznego
budżetu. Ceny biletów wstępu do pubów czy trunków przede wszystkim
różnią się pomiędzy lokalami, a dopiero w drugiej kolejności w
zależności od miasta. Rozkład cen za usługi kulturalno-rozrywkowe
pokazać można na przykładzie cen biletów do kina – nawet w ramach
jednej sieci stawki dla studentów są zróżnicowane.

 

Wyjście do kina najmniej uderzy po kieszeni studentów z Łodzi i
Krakowa. Nieco więcej za seans filmowy zapłacą mieszkańcy Gdańska,
Poznania i Wrocławia. Najgorzej w tym rankingu wypada Warszawa.

Dwa scenariusze, jeden
wniosek

Scenariusz 1: Modelowy student uczęszcza na politechnikę i jest
oszczędnym młodym mężczyzną, który na co dzień nie wydaje zbyt wiele;
co innego, gdy przychodzi weekend. Mieszka w najtańszym pokoju w
akademiku. Do uczelni dojeżdża komunikacją miejską kilka przystanków,
wyposażył się więc w najtańszy bilet. Słyszał, że warto kupić polisę,
ale nie do końca przekonany, zdecydował się na najprostszy jej wariant.

 

Scenariusz 2: Dla zweryfikowania wyników badania, warto przyjąć zgoła
odmienny scenariusz. Niech w drugim scenariuszu szacunki dotyczą
studentki, która wynajmuje kawalerkę z koleżanką i w drodze na zajęcia
pokonuje spory dystans. Ogranicza zbędne wydatki (ubezpieczenie),
odżywia się zdrowo (a zatem drożej) i niemałą część miesięcznego
budżetu przeznacza na kosmetyki. Na rozrywkę stara się wydawać jak
najmniej… z różnym skutkiem.

 

W niechlubnym rankingu najdroższych w utrzymaniu miast, zarówno w
pierwszym, jak i w drugim scenariuszu, wygrywa Warszawa. Jako mniej
kosztowne, lecz nadal nie tanie miasta, jawią się Wrocław, a dalej
Gdańsk, Kraków i Poznań. Najbardziej opłaci się rodzicom wysłanie
studenta do Łodzi – pod warunkiem, że mieszka w regionie i na dojazdy
do rodzinnego domu nie straci zbyt wiele.

Do wyżej przedstawionych wydatków dodać należy koszty dojazdu do
rodzinnej miejscowości oraz ceny dodatkowych kursów, szkoleń czy innych
form samodoskonalenia. Koszty związane z zakupem żywności, chemii czy
wydatkami na rozrywkę przyjęto jako modelowe, zaspokajające podstawowe
potrzeby.

Wszystkie założone do analizy wydatki określono na podstawie danych
bezpośrednio poprzedzających bieżący okres, lecz w związku z odmiennymi
potrzebami i trybami życia wśród studentów, oszacowań nie należy
traktować jako uniwersalnych dla każdego miesiąca roku akademickiego. I
tu bowiem pojawia się zjawisko sezonowości – w okresie świąt, tak jak w
październiku, koszty utrzymania wychylą się nieco ponad przeciętną, w
innych miesiącach mogą być niższe. Początek semestru, jako nieco
bardziej kosztownym, będzie swoistą próbą sił.

Dominika Bojarska, Malwina
Wrotniak
Studia

Polsko-brytyjski Program dla Młodych Naukowców 2010

Departament Spraw Europejskich i Współpracy Międzynarodowej MNiSW uprzejmie informuje, że w terminie do dnia 30 listopada 2009 r. przyjmowane są wnioski dotyczące udziału w polsko-brytyjskim Programie dla Młodych Naukowców – Young Scientists Programme (przewiduje się rozpoczęcie realizacji projektów od 2010 r.).
Wnioski o udział w programie mogą składać zatrudnieni w jednostkach naukowych młodzi naukowcy specjalizujący się w naukach matematyczno-przyrodniczych, stosowanych i społecznych. Przyjmowane będą wnioski w każdej dziedzinie z zakresu tych dyscyplin, w tym dotyczące badań podejmujących tematykę etyki w nauce oraz powszechnego rozumienia nauki.
Kandydaci powinni być doktorantami lub pracownikami naukowymi, którzy
uzyskali stopień doktora w okresie do pięciu lat przed złożeniem
wniosku.

Przyznawane w ramach programu granty przeznaczone są na pokrycie
kosztów podróży i utrzymania. Granty nie pokrywają kosztów czesnego,
kosztów bieżących, sprzętu, materiałów i innych wydatków. Granty nie są
udzielane na zasadzie stypendiów czy też celem pokrycia kosztów udziału
w konferencjach.
British Council pokrywa koszty w funtach związane z międzynarodowymi
podróżami brytyjskich naukowców oraz koszty utrzymania polskich badaczy
podczas ich pobytów w Wielkiej Brytanii.

Instytucja macierzysta polskich uczestników projektu pokrywa koszty w
złotówkach związane z międzynarodowymi podróżami polskich naukowców
oraz koszty utrzymania brytyjskich badaczy podczas ich pobytu w Polsce
wykorzystując środki na działalność statutową – w ramach programu nie
przewiduje się przekazania dodatkowych funduszy do instytucji
macierzystych.

Wnioski (oryginał oraz jedna kopia) powinny być przesyłane do British
Council albo do MNiSW (do jednej z tych instytucji). Prosimy także o
przesłanie kompletnego wniosku pocztą elektroniczną do wskazanych osób
w obu ww. instytucjach.

Dodatkowych informacji udzielają:

British Council:
Mariola Ambroziak, email: mariola.ambroziak@britishcouncil.pl
Kaja Naszarkowska, email: katarzyna.naszarkowska@britishcouncil.pl
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Departament Spraw
Europejskich i Współpracy Międzynarodowej:
Wojciech Dziedzic

Ministerstwo
Nauki i Szkolnictwa Wyższego 
Studia

Poznaj możliwości rozwoju zawodowego. Targi Pracy Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie

PROGRAM TARGÓW PRACY

10.00 Otwarcie Targów Pracy

10.30 Oficjalne otwarcie Targów Pracy przez JM prof. dr. hab. Romana
Niestroja
– Rektora Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie

PREZENTACJE

10.30  „Kariera  po japońsku” – Hitachi Data Systems
(Polska) Sp. z o.o. Oddział w Krakowie – sala nr 6
11.30  „Knowing me, knowing you”  – Electrolux Poland
Sp. z o.o. Global Shared Service Centre – sala nr 5
12.00  „Capgemini: Razem. Uwolnij Swoją Energię”  –
Capgemini Polska Sp. z o.o. – sala nr 6
13.00  „Interactive Funds Industry Investment Game –
What role will you play?”
– State Street Services (Poland) Limited Sp. z o.o. – sala nr 5
13.30  „A look into the world of PMI Service Center Europe” –
PMI Service Center Europe Sp. z o.o.  – sala nr 6
14.30  „Organizacje pozarządowe drogą do kariery” –
Stowarzyszenie Manko,
„Doświadczenie na wyciągnięcie ręki na Twojej uczelni” –
Sekcja Promocji UEK – sala nr 5

Studia

Targi Kół Naukowych i Organizacji Studenckich KONIK

Targi Kół Naukowych i Organizacji Studenckich KONIK odbędą się w dniach 21-22 października 2009 w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej.

Wirtualny lot szybowcem, pokaz możliwości skonstruowanego przez
studentów łazika marsjańskiego i innych modeli kosmicznych, prezentacja
robotów, najnowszych cyfrowych aparatów fotograficznych oraz urządzeń
służących medycynie – to główne atrakcje rozpoczynających się 21
października na Politechnice Warszawskiej dwudniowych Targów Kół
Naukowych i Organizacji Studenckich KONIK.

Na targach znajdą się także projekty z branży motoryzacyjnej (m.in.
energooszczędne pojazdy skonstruowane przez studentów Politechniki na
tegoroczną edycję zawodów Shell Eco-Marathon w Niemczech), modele
maszyn (np. wytłaczarka tworzyw sztucznych) oraz projekty i realizacje
różnych innych prac wykonanych przez koła naukowe studentów PW.
W targach weźmie udział ok. 60 jednostek i organizacji naukowych, które
współpracują z uczelnianą Radą Kół Naukowych.

Organizatorem targów, które każdego roku odwiedza kilka tysięcy osób,
jest Rada Kół Naukowych PW oraz Samorząd Studentów Politechniki.

Waldemar
Pławski

Studia

Inaugurację roku akademickiego Uniwersytetu Otwartego UW

Rektor Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza na uroczystą inaugurację roku akademickiego Uniwersytetu Otwartego UW, która odbędzie się w najbliższy czwartek, 8 października o godz. 18.30 w auli dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej przy Krakowskim Przedmieściu 26/28. Wykład inauguracyjny „CSI, czyli o możliwościach współczesnej kryminalistyki” wygłosi prof. Tadeusz Tomaszewski, prorektor UW, wykładowca Wydziału Prawa i Administracji.
Uniwersytet Otwarty UW oferuje wszystkim zainteresowanym kursy
prowadzone przez wykładowców uniwersyteckich. Ich słuchaczem może
zostać każdy, kto ukończył szesnaście lat, bez względu na posiadane
wykształcenie. Kursy oferowane są w ramach sześciu bloków tematycznych:
kultura i sztuka, języki i narody, człowiek i społeczeństwo, biznes,
gospodarka i prawo, nauka i technika oraz człowiek i środowisko.
Zajęcia mają formę wykładów, seminariów, konwersatoriów oraz
warsztatów, a także wyjazdów studyjnych.

Uniwersytet Otwarty UW zainaugurował swoją działalność w sierpniu 2008
roku. Od tego czasu w jego zajęciach uczestniczyło 4800 słuchaczy. W
trakcie ostatniej, wakacyjnej rekrutacji napłynęło kilka tysięcy
zgłoszeń. Większość kursów w rozpoczynającym się semestrze już ruszyła,
uruchomiono w sumie 86 grup. Ostatnie wolne miejsca dostępne są m.in.
na zajęciach: „Muzyka jazzowa a społeczeństwo amerykańskie”, „Poznać,
zrozumieć, polubić czyli laboratoryjne bliskie spotkania z chemią dla
każdego” oraz „Tajemnice cyrylicy”.

Więcej informacji o Uniwersytecie Otwartym UW znaleźć można na stronie:

Anna Korzekwa
rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego