Dinozaury jak niedźwiedzie
Dwunożne, drapieżne dinozaury – ceratozaury i dilafozaury – polowały na ryby, stosując prawdopodobnie podobny sposób łowów, jak współczesne niedźwiedzie, które zapędzają ryby do płytkich zatoczek i wyrzucają je łapami na brzeg.
Dinozaury te były też dobrymi pływakami – płynąc, przebierały tylnymi kończynami i pozostawiały charakterystyczne ślady na dnie jeziora.
„Takie ślady znalazłem w Polsce – w Sołtykowie w Górach Świętokrzyskich oraz
w USA, w St. George w Stanie Utah” – powiedział PAP odkrywca i badacz tropów
dinozaurów, dr Gerad Gierliński z Państwowego Instytutu Geologicznego w
Warszawie.
„Na brzegach dawnych jezior sprzed 200 mln lat było mnóstwo tropów drapieżników
– ceratozaurów i dilafozaurów, brakowało natomiast śladów ich ofiar – dinozaurów
roślinożernych. Drapieżniki ciągnęły więc nad jezioro w poszukiwaniu ryb.
Prawdopodobnie stosowały podobny sposób łowów, jak współczesne niedźwiedzie
zapędzające ryby do płytkiej zatoczki i wyrzucające je łapami na brzeg” –
powiedział dr Gierliński.
W ówczesnych jeziorach żyły ryby osiągające 30-60 cm, były też okazy dochodzące
do 2 metrów długości.
Dzięki uprzejmości: PAP
– Nauka w Polsce, Andrzej Markert