Zoologia

Jeden pies dziennie traci życie w przytułku

Spacer po schronisku przy ul. Marmurowej wywołuje smutek. Spoziera on też z oczu zwierząt porzuconych przez właścicieli. Smutkiem nazwano jednego z zamkniętych w blaszanym boksie psów, którego los nigdy nie oszczędzał. Przez niektórych ludzi zwierzęta tracą radość życia, dzięki innym, choć są smutne, to jednak żyją – donosi Express Ilustrowany. Choć pracownicy schroniska dbają, by ich podopieczni nie głodowali, to pobyt w zatłoczonych klatkach jest dla zwierząt powolnym oczekiwaniem na śmierć.

Dodaj komentarz