Krakowscy naukowcy opublikowali pierwszy raport o stanie miejskich drzew
Toksyczna gleba, masowe zamieranie dojrzałych lip, klonów i jesionów – krakowscy naukowcy opublikowali pierwszy raport o stanie miejskich drzew. Czy uda się je uratować?
Badania prowadzone przez zespół prof. Anny Bach z Katedry Roślin Ozdobnych krakowskiej Akademii Rolniczej trwały pół roku. Naukowcy prowadzili szczegółowe obserwacje w 15 stanowiskach, rozsianych głównie wzdłuż ulic położonych w centrum miasta. Pod lupę brano m.in. odczyn gleby, ilość i powody zniszczeń.
Wyniki są alarmujące. Wśród badanych drzew nie było praktycznie ani jednego wolnego od nekrozy – choroby polegającej na zbrunatnieniu blaszek liści oraz ich przedwczesnym opadaniu. – Klony m.in. z ul. Kościuszki, Krowoderskiej, Dietla, placu Matejki wykazują objawy nekrozy na 80 proc. liści – twierdzi zespół badawczy.
Na tym nie koniec. Okazuje się, że w niektórych częściach miasta gleba jest tak zdegradowana, że osiąga wartości toksyczne (ul. Kościuszki i Nawojki). W tych miejscach lipy i klony są już prawie całkowicie zniszczone. Wpływ na to ma m.in. pryzmowanie śniegu pod drzewami i rozchlapywanie słonego błota kołami samochodów. Do złego stanu drzew przyczyniają się również odchody psów (zwiększają zasolenie podłoża).
Obecnie z raportem zapoznają się urzędnicy z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UMK. – Nie ma powodu, żeby ukrywać: jest źle – przyznaje Małgorzata Mrugałowa, zastępca dyrektora wydziału. – W najbliższym czasie planujemy zebranie kilku zainteresowanych stron: naszego wydziału, prezydenta Tadeusza Trzmiela, Zarządu Dróg i Komunikacji. Musimy zastanowić się nad jakimś planem działania.
Źródło: Gazeta.pl
Cały artykuł pod adresem: http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2508553.html