Nauka w Polsce i na świecie

Nadmorskie żubry szykują się do wiosny

Żadnych oznak wiosny nie widać na razie w Puszczy Białowieskiej ani na Bagnach Biebrzańskich (podlaskie). W puszczy leży śnieg, nad Biebrzą nie widać jeszcze ptactwa. Pomału natomiast szykują się do nadejścia prawdziwej wiosny żubry z Wolińskiego Parku Narodowego (zachodniopomorskie) – stają się bardziej ruchliwe i mają coraz większy apetyt. Niestety, na progu wiosny powraca problem pożarów spowodowanych wypalaniem traw i nieużytków.

W PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ ZIMOWY LETARG TRWA

W Puszczy Białowieskiej miejscami leży po kilkadziesiąt centymetrów śniegu.
Punkt meteorologiczny Białowieskiego Parku Narodowego (BPN) w nocy z wtorku na
środę zanotował temperaturę minus 14,1 stopnia C” – informuje dyrektor
Białowieskiego Parku Narodowego (BPN), Józef Popiel.

Także żubry, które zazwyczaj o tej porze rozchodziły się swobodnie po puszczy
porzucając miejsca zimowego dokarmiania, teraz wciąż przebywają w stadzie i są
dalej dokarmiane. „O tej porze zwykle były już znudzone sianem i wolały szukać w
puszczy młodych pędów. Zazwyczaj kończyliśmy dokarmianie w połowie marca” –
dodał Popiel.

Białowieski Park Narodowy dokonał „przeglądu” stada. Za zgodą ministra
środowiska wyeliminowano ponad 20 osobników chorych. Minister zgodził się na
odstrzał 30 sztuk. „Zostawiamy rezerwę z tej zgody na różne przypadki losowe” –
zaznacza Popiel.

W maju zaczną się rodzić żubrzątka. W ubiegłym roku w Białowieskim Parku
Narodowym przyszło na świat aż 70 młodych.

Do BPN zgłasza się też coraz więcej osób zainteresowanych prowadzeniem
prywatnych hodowli żubra. Popiel ocenia, że w najbliższym czasie do ministra
środowiska wpłyną pierwsze wnioski o zgodę na prowadzenie takich prywatnych
hodowli.

ŻURAWI WCIĄŻ NIE WIDAĆ

Na obrzeżach Puszczy Białowieskiej o tej porze roku było też zazwyczaj widać
żurawie, a tymczasem teraz wciąż jeszcze ich nie ma.

Masowo wędrujących ptaków nie ma jeszcze także na największych bagnach w Europie
– w Biebrzańskim Parku Narodowym. Jak informuje dyrektor tego parku, Adam
Sieńko, widziano dopiero pojedyncze gęsi. O przelatujących stadach nie ma
jeszcze mowy.

„Jeśli te przeloty nie zaczną się w pierwszym tygodniu kwietnia, wtedy dopiero
będzie można mówić, że to się opóźnia” – zastrzega jednak Sieńko. Jak podkreśla,
przelotom będzie sprzyjać coraz dłuższy dzień. Mniejsze znaczenie ma utrzymująca
się niska temperatura.

NA WOLINIE ŻUBRY OŻYŁY

Inaczej niż ich białowiescy krewniacy, żubry z Wolińskiego Parku Narodowego (WPN)
(Zachodniopomorskie) pomału szykują się na nadejście prawdziwej wiosny. „Stają
się bardziej ruchliwe i mają większy apetyt” – mówi zastępca dyrektora parku ds.
naukowo-badawczych, Bogdan Jakuczun.

Mimo że zima była w tym roku bardzo długa, żubry tego specjalnie nie odczuły.
„Długo utrzymujące się niskie temperatury i zalegający śnieg nie są żubrom
straszne. Dzięki grubej, kłębiastej zimowej sierści zwierzęta potrafią przetrwać
w znacznie cięższych warunkach niż te w północnozachodniej Polsce” – wyjaśnia.

Dopiero na początku maja żubry zmienią ciemną, kasztanowo-brunatną sierść na
letnią, znacznie jaśniejszą, gładszą, delikatniejszą. Będzie to pora linienia.

W związku z nadejściem cieplejszych dni żubry robią się bardziej ruchliwe niż
zimą. Chętniej się przemieszczają. Wzmaga się też ich apetyt, a pożywienie
stanie się bardziej urozmaicone. „Obecnie żubry dostają siano, buraki, marchew i
gałęzie. Latem ich jadłospis wzbogaci się jeszcze o zielonkę” – wyjaśnia
Jakuczun.

Opiekunowie żubrów z Wolińskiego Parku Narodowego liczą, że jak co roku urodzą
się młode żubry. Nie wiadomo, ile młodych przyjdzie na świat, bowiem, jak
wyjaśnia Jakuczun, u tych zwierząt ciąża jest na ogół niewidoczna.

Na terenie WPN żyje sześć żubrów. Według danych z 2002 roku pochodzących z
Księgi Rodowodowej Żubrów, w Polsce mamy ponad 780 sztuk tych zwierząt; żyją w 6
hodowlach oraz 5 siedliskach naturalnych. Najliczniejsze stado bytuje w Puszczy
Białowieskiej – ok. 390 sztuk.

Z WIOSNĄ POWRACA PROBLEM WYPALANIA TRAW

Po stopnieniu śniegu powrócił problem wypalania na wiosnę nieużytków. W
Lubuskiem z każdym dniem coraz częściej muszą interweniować strażacy. Tylko w
środę 23 marca lubuscy strażacy gasili 33 pożary traw i nieużytków.

Jak informuje oficer dyżurny komendy wojewódzkiej , w środę m.in.

Według Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie, ponad 90 proc. pożarów nieużytków
i trawy powodowanych jest przez ludzi, do tego najczęściej celowo. Akcje
związane z ich gaszeniem są czasochłonne i kosztowne; często absorbują wiele
zastępów. W tym tygodniu w okolicach Krosna Odrzańskiego spłonęło np ok. 7 ha
trawy porastającej nieużytki.

„Pomimo wielu apeli, akcji informujących o zagrożeniu, jakie ze sobą niosą
pożary traw i nieużytków, prawnego zakazu wypalania nieużytków oraz
uświadamiania ludzi, jakie szkody wyrządzają one w przyrodzie, od lat pożary
traw są prawdziwą wiosenną plagą w naszym regionie” – mówi rzecznik prasowa
lubuskiej straży pożarnej Barbara Sołocha.

Przypomina, że w przypadku uznania pożaru traw i nieużytków za groźny dla ludzi
i ich dobytku, sprawa trafia do sądu oraz że wypalanie pastwisk lub nie
obsianych jeszcze pól może zakończyć się utratą dopłat obszarowych.

Dzięki uprzejmości:
PAP – Nauka w Polsce

Dodaj komentarz