Przyleciały pierwsze żurawie
Na polach jeszcze śnieg, jeziora zamarznięte, a pierwsi ptasi śmiałkowie porzucają ciepłe strony na południu Europy czy w północnej Afryce i przylatują do Polski
Nasz fotoreporter Piotr Skórnicki podpatrzył żurawie w okolicach Poznania. – To zupełnie normalna pora dla tych ptaków – mówi Paweł Śliwa z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”. Ale co żurawie mają jeść? – Spokojnie, poradzą sobie.
Są na to przygotowane. Wydziobią spod śniegu jakieś oziminy – uspokaja ornitolog. Niedługo żurawie czeka wiele pracy – toki, szukanie partnerki, potem składanie jaj i wychowywanie piskląt. A my tymczasem czekamy na kolejnych podróżników – bociany, które powinny zlatywać do Polski pod koniec marca. Dopiero wtedy na dobre poczujemy wiosnę.
Źródło: Gazeta.pl