Rosiczki, muchołówki, kapturnice i dzbaneczniki…
Rosiczki, muchołówki, kapturnice i dzbaneczniki oraz blisko 100 innych gatunków roślin owadożernych zobaczyć można na wystawie we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. W miejscu ekspozycji można także kupić niektóre rośliny i akcesoria do ich hodowli oraz uzyskać fachowe porady na ten temat.
Niektóre rośliny drapieżne jak saracenie i kapturnice chwytają nawet duże
muchy i pszczoły. „Największe są żyjące w ciepłych i wilgotnych strefach
klimatycznych dzbaneczniki, które potrafią schwytać nawet małego gryzonia” –
powiedział PAP współorganizator wystawy, Marcin Kaczmarski. W naturalnych
warunkach tylko kilka z wystawianych gatunków żyje w Polsce.
Rośliny mięsożerne najczęściej rosną na terenach ubogich a w azot i czerpią go
właśnie ze zwabionych owadów, a enzymy wytwarzane przez roślinę rozkładają je.
„Po 2-3 dniach zostaje z niego tylko powłoka zewnętrzna” – tłumaczył Kaczmarski.
Wiele z prezentowanych na wystawie gatunków można łatwo uprawiać w domu. Jak
powiedział Kaczmarski, ich jedyne wymagania to dużo światła i wody. „Można je
podkarmiać owadami, ale nie jest to niezbędne, bo kiedy gleba ma dość azotu
rośliny nie potrzebują owadów” – dodał hodowca.
Najpopularniejsza w Polsce roślina mięsożerna to muchołówka. „Ofiarę w niecałą
sekundę zatrzaskuje w swoich zakończonych kolcami liściach. A potem już
przystępuje do produkcji enzymów i do trawienia owada” – powiedział PAP
współorganizator i hodowca roślin mięsożernych, Dariusz Chojnacki.
Resztki owadów usuwane są razem z liściem rośliny, kiedy skończoną się w nim już
enzymy trawienne. Jak zapewniają hodowcy, rośliny nie są trujące, bo enzymy
które wytwarzają są podobne do ludzkiej śliny. Dlatego hodowanie ich w domu nie
jest groźne dla dzieci czy zwierząt domowych.
Wystawa we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym potrwa do 24 czerwca, a jej
organizatorami są: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego i Koło Hodowców
Roślin Mięsożernych