Świniodziki udają przed myśliwymi dziki
Koła łowieckie zamiast dzików podstawiają zagranicznym myśliwym do odstrzału udomowione świniodziki: czyli skrzyżowanie świni z dzikiem. Sprawą zajęło się Ministerstwo Środowiska, które uważa, że może to doprowadzić do wyginięcia prawdziwych dzików
Świniodzika można kupić nawet przez internet. Na aukcji internetowej Allegro pojawiła się ostatnio oferta: „Świniodziki, młode zwierzęta o wadze 30-60 kg. Polecam do Kół Łowieckich”. Zadzwoniliśmy pod podany w ogłoszeniu numer.
– Sami skrzyżowaliśmy złapanego knura z domową maciorą. Wszystkie ich młode
bardzo szybko sprzedaliśmy. Do kół łowieckich w całej Polsce poszły. Takie
zwierzę wygląda prawie jak dzik, a łagodne jest jak świnia. I je byle co, tylko
gdzieś dwa razy więcej niż zwykła świnia. A mięso jakie smaczne. Od dziczyzny
nie da się odróżnić – zachwala hodowca. – Teraz mamy tylko bardzo małe
warchlaki. Proszę zadzwonić gdzieś za trzy miesiące, jak małe podrosną. Wtedy
będą jak prawdziwe dziki. Żywe zwierzę sprzedajemy niedrogo: po 10 zł za
kilogram.
Świniodzik nie jest dziki
Proceder sprzedaży świniodzików jako dziczyzny próbowano nawet zalegalizować.
Pod koniec 2004 r. Polski Związek Hodowców Jeleniowatych – który reprezentuje
także interesy istniejących od niedawna w Polsce hodowli świniodzików – wystąpił
do Ministerstwa Środowiska z wnioskiem o wpisanie do ewidencji „skupu dzikiej
zwierzyny żywej” także świniodzików.
Ministerstwo Środowisko zareagowało stanowczo: „Rozszerzenie ewidencji skupu o
świniodzika jest niemożliwe, gdyż nie jest to zwierzę łowne – odpowiedziało.
Działanie związane z krzyżowaniem zwierząt dzikich z hodowlanymi prowadzi do
zaburzenia w genach populacji wyjściowych i jest wysoce niepożądane”.
– Hodowle świniodzików są bardzo niebezpieczne dla rodzimej przyrody – uważa
prof. Zbigniew Witkowski, wiceminister środowiska. – Jeśli świniodzik trafi do
lasu i dalej będzie tam krzyżował się z dzikami, to zmieni geny populacji dzika
w Polsce. Hodowlane zwierzęta są dużo mniej odporne od tych żyjących na
wolności. Dziki skrzyżowane z świniodzikami będą słabsze, co grozi wyginięciem
ich populacji. W Polsce już nam się raz taka historia przydarzyła ze żbikiem,
który skrzyżował się z domowym kotem. Teraz żbik w polskim lesie to prawdziwa
rzadkość.
czytaj cały artykuł:
miasta.gazeta.pl