Zoologia

Zakończył się kontrolowany odstrzał bobrów

Około 70 bobrów odstrzelili lubuscy myśliwi w ramach kontrolowanego odstrzału tych zwierząt, którego termin minął z końcem lutego. W grudniu ub. roku na wniosek meliorantów wojewoda lubuski wydał decyzję zezwalającą na odstrzał 170 sztuk bobra europejskiego. W zielonogórskim okręgu łowieckim z limitu prawie 100 sztuk myśliwi odstrzelili ok. 50 bobrów. W okręgu gorzowskim jeszcze mniej – z zaplanowanych 70, tylko 20.

Jak mówi łowczy okręgowy w Gorzowie Wlkp. Marian Marciniak, chociaż bobrów
jest dużo, polowanie na to zwierzę nie jest łatwe.

„Bobra powinno się zastrzelić na lądzie, co przy panujących w minionych
tygodniach warunkach pogodowych i trybie jego życia nie jest łatwym zadaniem. Na
ląd bóbr wychodzi najczęściej wieczorem lub w nocy; przy braku śniegu jest słabo
widoczny. Do tego nie żeruje podczas mrozu” – mówi.

Zgodnie z decyzją wojewody odstrzał odbywał się w okolicach największych
lubuskich rzek; na bobry mogli polować jedynie myśliwi z imiennym zezwoleniem
wydawanym przez Polski Związek Łowiecki (PZŁ).

Lubuski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Zielonej Górze jako instytucja
odpowiedzialna za utrzymanie wałów przeciwpowodziowych wnioskował o kontrolowane
ograniczenie populacji bobra, z uwagi na szkody jakie powoduje. Skargi zgłaszały
również samorządy lokalne.

Zdaniem meliorantów bobry stanowią potencjalne zagrożenie powodziowe – drążą
nory i komory w wałach przeciwpowodziowych, niejednokrotnie na przestrzał, co
przy wezbraniu wód może doprowadzić do ich przerwania.

W Lubuskiem populacja bobra jest duża. Szacuje się ją na co najmniej 4,5 tys.
sztuk; wzrost liczby tych zwierząt w regionie odnotowuje się od kilku lat. Bóbr
europejski zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z września 2004 r.
podlega częściowej ochronie.

Dodaj komentarz