Ciekawostki

Zaskakujące plakaty SLD ze zwierzętami

W ciągu najbliższych dwóch tygodni na ulicach pojawią się plakaty wyborcze
Sojuszu Lewicy Demokratycznej, na których nie zobaczymy polityków SLD, ale …
zwierzęta. M.in.kota, który rozprawia się ze złotą rybką składającą nierealne
obietnice, czy psa, który specjalizuje się w polowaniu na kaczki.

Na pytanie, czy twórcy kampanii nie obawiają się konsekwencji prawnych
opublikowania tego billboardu (pamiętny precedens z emerytem, przeciwko któremu
elbląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie znieważenia głowy państwa
poprzez wysyłanie mailem dowcipnych obrazków z dwiema nurkującymi kaczkami i
tekstem „A teraz, drodzy wyborcy, pocałujcie nas w kupry”), Grzegorz Napieralski
zdecydowanie odpowiedział, że jeśli prokuratura ściga ludzi z powodu żartów, to
świadczy to o tym, że są to najczarniejsze karty najnowszej historii. I jeśli
samo słowo „kaczka” może być traktowane jako obraza prezydenta, to jest gotowy
na to, żeby pójść do więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza

OD REDAKCJI: Jako redakcja nie popieramy żadnej partii politycznej, ani żadnej osoby związanej z polityką.

Dodaj komentarz