Przyrodnicy boją się o trójmiejskie lasy
Ekologów niepokoją plany Nadleśnictwa Gdańsk, które chce w tym roku wyciąć niemal o połowę więcej drzew niż w poprzednim. Wyręby mają objąć też Trójmiejski Park Krajobrazowy
Ostateczne ustalenie planów wycinek nastąpi za kilka tygodni, jednak sprawa już teraz wzbudza duże emocje. Trójmiejscy ekolodzy są poważnie zaniepokojeni informacjami o planach leśników, którzy zamiast 60 tys. m sześć. chcą pozyskać aż 95 tys..
Ciechanowski twierdzi także, że leśnicy nie uwzględnili innych walorów trójmiejskich lasów. – Stary drzewostan jest atutem tego kompleksu, a nie sytuacją nietypową – mówi Ciechanowski. – To często ostoja wielu gatunków roślin i zwierząt typowo puszczańskich. Obawiamy się, że mogą bezpowrotnie zniknąć, jeżeli powierzchnia zrębów będzie zbyt duża.
Ale leśnicy bronią swojego zdania. – Statystycznie zniknie tylko sześć drzew z jednego hektara lasu. Tak naprawdę to plan na najbliższe dziesięć lat, więc liczbę należy przemnożyć przez dziesięć – wyjaśnia inż. Andrzej Gajowniczek, wicedyrektor ds. zagospodarowania lasu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. – Jednym z naszych zadań jest pozyskiwanie drewna dla gospodarki narodowej. Ale to i tak ilość, która jest mniejsza niż przy użytkowaniu gospodarczym lasu, i w żadnym stopniu mu nie zaszkodzi.
Całość na stronach portalu Gazeta.pl pod adresem: http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2523815.html